Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 stycznia 2016

ŁAPACZE SNÓW

Wiem, dziś miał być post zupełnie o czymś innym ale nie mam głowy do tego...muszę sobie jeszcze pewne rzeczy poukładać i na spokojnie wtedy napiszę:) 

A tym czasem przedstawiam Wam moje łapacze snów, nie są nowością, bo wiele osób już je na swoich blogach prezentowało ale mi spodobały się do tego stopnia, że też postanowiłam  zrobić.
Zaledwie kilka tasiemeczek przewiązanych przez metalową obręcz, a daje taki fajny efekt.
Tu łapacze wiszące na szopie, lubię bardzo takie kontrastujące tło.
Mam jeszcze parę planów związanych z nimi ale to innym razem Wam zaprezentuję:))
Łapacze dostępne są na blogu ZAPACH RUMIANKU










Pozdrawiam Was cieplutko i dziękuję pięknie za kazde słowo u mnie pozostawione:)
ila

sobota, 12 grudnia 2015

SPOSÓB NA PRZEŹROCZYSTE BOMBKI

Od lat na swojej choince wieszałam ręcznie robione ozdoby, zazwyczaj szyte przeze mnie albo przez moich znajomych, dopiero od niedawna zaczęłam wieszać na niej bombki, ale nie takie typowe kolorowe, tylko najprostsze przeźroczyste. Lubię je bardzo bo przypominają moje uwielbiane mydlane bańki. Gdy byłam jeszcze dzieckiem i mieszkałam na śląsku to jednym z moich ulubionych zajęć było puszczanie mydlanych baniek i obserwowanie jak wysoko się unoszą i jak daleko odlatują, do dzisiaj czasem Filipowi podciągnę pojemniczek z bańkami;)
Moje przeźroczyste bombki w tym roku przeszły mały lifting, a dokładniej... doczekały się wnętrza:)))
Po tym małym zabiegu zyskały nowy wygląd i jeszcze bardziej mnie zachwycają:)
Pomysł  nie jest nowy, kiedyś już widywałam przeźroczyste bombki z kawałkiem świecącego łańcucha choinkowego ale pomyślałam sobie, że może ktoś miałby ochotę pobawić się swoimi bombkami tak jak ja:). Do wypełnienia moich "baniek" użyłam papierowych śnieżynek,które zrobiłam dziurkaczem z kartek starej pożółkłej książki, a część wypełniłam cukrowymi śnieżynkami, gwiazdkami i koralikami, tymi samymi, których używa się do zdobienia pierniczków.
Ja użyłam wypełniaczy w moich ulubionych naturalnych kolorach, ale można się przecież pobawić wszystkimi kolorami, na jakie tylko przyjdzie nam ochota.
 Mam nadzieję, że zachęciłam Was tym pomysłem do zmiany swoich bombek:)?










A tu w wytłaczankach czekają na swoje 5 minut, już niedługo. Nie mogę się doczekać:)


Pozdrawiam Was cieplutko w ten sobotni wieczór
ila:)

wtorek, 24 listopada 2015

POMYSŁ NA STROIK ADWENTOWY

Już niedługo pierwsza niedziela adwentu, a czy stroiki adwentowe macie już przygotowane?
Jeśli nie to możecie zainspirować się moimi, każdy w innym klimacie i każdy z tego co akurat miałam pod ręką:)
Zrobiłam ich cztery ale zostawiłam sobie tylko dwa, chciałam pokazać, że wcale nie muszą być drogie i nie trzeba rujnować domowego budżetu aby nawiązywały do świąt i aby ładnie się prezentowały, bo liczy się przecież pomysł:)!

Pierwszy w świątecznej czerwieni, powiedziałabym, że wyszedł nawet taki skandynawski:)).
Do naczynka ceramicznego włożyłam oprócz świec mech i jabłka z ogrodu, dodatkowo uzupełniłam wszystko jasną tasiemką z czerwoną obwódką. Naczynie nie musi być koniecznie białe ładnie też wygląda metalowe wiaderko czy po prostu forma do pieczenia babki:)


Ta dekoracja jednak wymaga troszkę więcej miejsca, bo dodatkowym jej atutem są poukładane obok jabłka i laski cynamonu


Bardzo lubię proste i niewymuszone dekoracje, lepiej się czuję w ich otoczeniu niż w błyskotkach, no ale też nie mówię kategorycznie nie błyskotkom:)


Tu  mój najulubieńszy stroik, czyli zwykłe białe świece w szklanych świecznikach, a nad nimi zawisła  śnieżynka, idealny do mojej małej kuchni,  plus szary mech i czerwone akcenty.
Można świece włożyć nawet to zwykłych kieliszków, dowiązać tasiemką i też ładnie będzie się prezentować:)




Leśne adwentowe opowieści, w pokoju znalazły miejsce:)...Do kremowych filiżanek włożyłam świece i obłożyłam szarym mchem, dodatkowo postawiłam je na starym półmisku i wyłożyłam  mchem, dodałam poroże daniela plus gałązki sosny i tyle.


Ten stroik zostawiam sobie w pokoju, bo kolorystycznie będzie pasował do tegorocznych świąt, a że nie zajmuje dużo miejsca to jego dodatkowa zaleta.




I ostatni stroik adwentowy, w białych miseczkach na zupę:), a co wszystko się nadaje!
Tym razem użyłam grubych świec, w kolorze białym i szarym, oczywiście użyłam znowu mchu i białych owoców(zapomniałam nazwy tej roślinki:)).
W tym świeczniku fajnie jest to, że można dowolnie przestawiać świece...



Mam nadzieję, że udało mi się Was zainspirować do stworzenia własnego niepowtarzalnego stroika adwentowego:)
Zmykam do szycia serduszek, bo bez nich świąt nie ma:))
Pozdrawiam ila:)
Ps Od pewnego czasu na Facebook-u mam stronę poświęconą dekoracjom, zapraszam serdecznie do zaglądania:)

poniedziałek, 12 października 2015

JESIENNA KOMPOZYCJA

W końcu udało mi się kupić białe i zielone wrzosy. 
Zrobiłam z nich kompozycję w skrzyneczce, lubię takie proste dekoracje nawiązujące do pory roku, a jesień w tym roku mamy wyjątkowo piękną. Oby tak dalej:).
Znacie moje zamiłowanie do kwiatów i wiecie jak bardzo je lubię, lubię się nimi otaczać i lubię mieć je w domu, dom z kwiatami wydaje się bardziej dopełniony.
Na podłodze obok kompozycji ustawiłam też lampiony, jeden metalowy czarny, drugi szklany i mam problem bo nie mogę się zdecydować, który zostawić. A Wy co sądzicie, który lepiej wygląda?
Będę wdzięczna za wszystkie opinie, bo ja wyjątkowo nie mogę się zdecydować:)))












Udanego tygodnia Wam życzę:)
ila:)

niedziela, 28 grudnia 2014

FILC...


Filc - ta niepozorna  wełna czesankowa ostatnio chodzi mi po głowie,  już wiem czym w przyszłym roku się zajmę:)). Pierwsze nieśmiałe próby z filcem już poczyniłam, na razie na własny użytek ale planuję dokształcać się w tym kiedunku. Zakupiłam wszystkie niebędne rzeczy do nauki filcowania i zamierzam ostro wziąść się do roboty. Na Boże Nardozenie wymodziłam sobie ficową girlandkę ze "świątecznych" kolorów, całkiem fajnie wygląda zawieszona na półce czy ścianie i jest ciekawą dekoracją. Tu na półce połączona z moim świątecznym serduchem...
W sumie to powstały dwie girlandy, druga wylądowała na kredensie.
W internecie można znaleźć dużo filcowych inspiracji, zwierzątka, kwiatuszki, elementy garderoby czy kapcie, ja narazie zacznę od kulek:)






A takiego filcowego aniołka dostałam  w prezencie bożonarodzeniowym od pewnej przemiłej osóbki. Aniołek w 100% jest wykonany ręcznie... (twarz, rączki i nóżki są wyrzeźbione z masy plastycznej) i został włożony w niego kawałek serducha tejże osoby. Takie prezenty są dla mnie bardzo ważne:)))
A anioł jest po prostu boski!:)))


Tu druga girlanda z elementami czerwieni, wiosną będzie z zielenią i błękitem a może i turkusem, jeszcze nie wiem ale zamierzam troszkę polecieć w kulki:)))


Przed Nowym Rokiem planuję sie jeszcze pojawić więc nie składam Wam jeszcze życzeń:)))
Bardzo też dziękuję za świąteczne życzenia:)
Pozdrawiam cieplutko w ten mroźny wieczór
ila:)

czwartek, 7 sierpnia 2014

KWIATY U SCHYŁKU LATA

Kocham moją pracę, po prostu! Uwielbiam robić to co robię. Pomimo zmęczenia i braku czasu na inne rzeczy, w końcu robię to o czym zawsze marzyłam! O tej godzinie powinnam już spać i dochodzić do siebie po ciężkim dniu, który rozpoczął się dla mnie o godzinie 2. 30 nad ranem, no ale musiałam Wam dziś pokazać te cudowne kwiaty, niepozorne a  dające tyle możliwości... Zatrwian, mieni się chyba wszystkimi kolorami tęczy... Jak zobaczyłam go dziś na giełdzie kwiatowej to stwierdziłam, że muszę upleść z niego wianek. Uplotłam i nieskromnie napiszę, że wyszedł przepiękny, taki jakim go sobie wyobrażałam. Mam nadzieję, że w galerii szybko znajdzie właściciela.
Zatrwian uwielbiam za to, że nadaje się do zasuszania i przy tym nie traci kolorów, tak samo kocanka, z której również uplotłam wianek ale następnym razem pokaże, bo zasypałabym Was zdjęciami:))
Niedługo zamierzam też ruszyć z drugim blogiem, który w 100% będzie poświęcony Zapachowi Rumianku, i na którym będziecie miały możliwość kupienia kilku rzeczy w tym także wianków z kwiatów żywych i sztucznych:)
Z tych drugich mniej lubię robić wianki, ale wiem, że nie każdy preferuje żywe kwiaty. Bo ze sztucznych jest bardziej praktyczny nie kruszy się i nie zmienia koloru. Niemniej jednak ja zdecydowanie bardziej wolę wianki z żywych kwiatów.






Czyż te kolory nie są piękne?:))




















Zatem niebawem do zobaczenia na drugim blogu:)
Ps. Zmieniłam mój adres mailowy ( nowy znajdziecie w miejscu poprzedniego:))
Pozdrawiam  i dobrej nocy  Wam życzę:)
ila

środa, 26 marca 2014

PRZYGOTOWANIA:)

W tym roku na moim wielkanocnym stole będzie kolorowo, poczyniłam dziś do tego pierwsze przymiarki, do których zainspirowały mnie przepiękne ręcznie malowane szklane jaja ze sklepu BOMBKARNIA.
Wcześniej nie przepadałam za takimi dekoracjami ale jak zobaczyłam pierwszy raz te jaja, to wiedziałam, że będzie im u mnie dobrze:).Od razu przed oczami miałam wizję gdzie i jak  udekoruję nimi dom.
Bombkarnia to internetowy sklepik z rękodzielniczymi wyrobami, głównie bombkami ale można tam znaleźć wiele innych interesujących rzeczy jak np. te przecudnej urody jaja, szklane motyle czy wydmuszki. Artyści malujący jaja czerpią inspiracje z wzornictwa ludowego. Moje jaja mają wzory zaczerpnięte z haftów łowickiego i krakowskiego...

Niebieski kwiat to fragment haftu łowickiego, przepięknie starannie wykonany kwiat obsypany delikatnym brokatem, który pięknie odbija światło.






I mój ulubiony haft krakowski, delikatny misternie wykonany, doskonały. Również obsypany jest brokatem.
Dzisiejsze zdjęcia to dopiero przymiarka do wielkanocnych dekoracji. Natomiast wiem  już na pewno, że w tym roku Wielkanocny stół  będzie inny od tych z poprzednich lat...




No ale rustykalnie pozostanie nadal, tylko z kroplą niebieskiego:)




Uwielbiam te bombeczki powtykane między kwiaty, prosta kompozycja a jakże efektowna:)




Pozdrawiam Was wiosennie, do następnego:)
ila