Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyroda. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 października 2010

JESIEŃ NA WSI...

I znowu jesiennie u mnie, wiem monotematyczna się ostatnio zrobiłam ale cóż poradzić, że tak lubię jesień:). Dziś zapraszam Was na jesienny spacer wokół domu, nie mojego, a moich teściów. Ja niestety takiego cuda się jeszcze nie dorobiłam ale jak tylko mój będzie skończony to też się pochwalę:).

Mój domeczek stoi właśnie za ich domem ale mam przyjemność wchodzenia do niego przez tą oto cudną białą furteczkę, w tej chwili "ubraną" w jesienne szaty.
Pergole nad wejściem zespawał mój teść -złota rączka z niego:)




Grabie do liści czekają już w gotowości...















drzewo przyszykowane na jesienne i zimowe wieczory, suszy się w szopie i pięknie pachnie żywicą












Wczoraj zapowiadali w telewizji, że znów wróci słoneczko i będzie cieplej, a co się okazało jest jeszcze zimniej niż w momencie, gdy padał deszcz :/
W takim razie pozdrawiam Was cieplutko i życzę Wam miłego i ciepłego weekendu ila:)!!!!

środa, 16 czerwca 2010

WSPANIAŁY DZIEŃ...

Wczorajszy dzień cały upłynął pod hasłem PRZYJEMNOŚCI! Rano z dzieciaczkami i siostrami mojego małżonka pojechałyśmy do sklepu na ulubione babskie zakupy, później wybrałyśmy się na działeczkę kolejnej trzeciej siostry P... Tam prażyłyśmy się na słoneczku jak orzeszki:) Oczywiście ja korzystając z okazji, że rzadko gdzieś wyjeżdżam biegałam po działkach i robiłam zdjęcia aby troszkę tej natury zatrzymać w aparacie, bo jak już wyrwę się z domu to czuję się jak piesek, który zerwał się ze smyczy i wszystkie miejsca chce odwiedzić:)

Dzieciaczki jak na ich możliwości wyjątkowo były grzeczne i nie sprawiały większych kłopotów:). Byłyśmy w tylu miejscach, że nie będę opisywać każdego z osobna, bo to chyba zajęło by mi kilka postów,wystarczą zdjęcia:)





Pogoda była niesamowita, feeria barw tych wszystkich roślin przyprawiała mnie o zawrót głowy, oszołomiona widokiem biegałam z aparatem tam i z powrotem



Niedaleko działki roztaczało się pole usłane chabrami, przepiękny widok- ziemia w tym miejscu zlewała się z niebem





Maczki przy działeczce również zachwycające, zerwałam sobie kilka miniaturowych makóweczek i już się maleństwa suszą:)





Pięknie pachnące piwonie na działce teściów B..., nie mogłam przejść obojętnie, musiałam wchłonąć ich zapach- niesamowite kwiaty!



Wspaniałe róże, które jak zobaczyłam, to od razu pomyślałam o wianuszkach i o pączkach:) Ciekawa jestem czy ktoś by zauważył jakbym sobie kilka "wzięła":)







A teraz wiedząc, że I... i B... przeczytają to :) chciałam Wam dziewczyny bardzo podziękować za miło spędzony dzień:)!








poniedziałek, 10 maja 2010

MOJE DZIESIĄTE...

Zostałam zaproszona przez agę ze ŚCIESZKĄ KU PEŁNI do zabawy w dziesiąte zdjęcie. Aguś dziękuję Ci bardzo:) . Oto i one, przestawia moją siostrę z jej synciem zdjęcie zrobiłam 7 lat temu. Kiedyś bawiłam się w robienie zdjęć... w zasadzie to poświęcałam temu dużo więcej czasu niż teraz, to zdjęcie zrobiłam jeszcze ZENITEM 11, który kupiłam w lombardzie za całe 10 zł . Cholernik strasznie rysował negatyw i za każdym razem gdy wywoływałam zdjęcia to zostawały na nich czerwone linie na całej ich długości, co mnie doprowadzało do szału. W końcu kupiłam sobie czarno-biały film i skaner z przystawką do skanowania negatywów i zaczęłam się sama bawić w fotografa:). Obrabianie tych zdjęć zajmowało mi sporo czasu ale efekt na tamte czasy jak dla mnie był zadowalający:). Dziś technika poszła do przodu więc stary, poczciwy zenit służy teraz mi wyłącznie do dekoracji:) Ot cała historia:)!!

A teraz do zabawy chciałabym bardzo zaprosić Mazmikę z Ma-kramik
Monikę z Przy kominku siadam...
Belę z Bela Stitches
oraz Anne z Home Sweet Home.... Pozdrawiam Was kobietki:)!!!



W niedzielę wybraliśmy się jednak na łódkę bo pogoda nieco się poprawiła. Popłynęliśmy sobie na koniec Jeziora Trześniowskiego i było bardzo przyjemnie, spokojne jeziorko i wokół żywej duszy, Jak ja uwielbiam takie wypady :). Cieszyliśmy się byciem ze sobą!!



piątek, 23 kwietnia 2010

URODZAJ...

Drzewka dopiero zaczęły kwitnąć a ja już myślę o robieniu przetworów:), ależ w tym roku poszaleję z konfiturami !

Śliweczki, brzoskwinie, jabłka i gruszki... oj będzie się działo!

Pozdrawiam Was słonecznie i życzę miłego weekendu!!!

wtorek, 20 kwietnia 2010

JEZIORO TRZEŚNIOWSKIE...

W niedzielny słoneczny dzień wybraliśmy się na wycieczkę brzegiem Jeziora Trzesniowskiego. Wyjątkowe jest z wielu względów, jednym z nich jest głębokość zbiornika – 58.8m, stawia to jezioro na 10 miejscu w Polsce. Następny powód, dla którego można uznać je za wyjątkowe to czystość wody. I klasa czystości! Na turystach fakt ten robi spore wrażenie. Przejrzystość wody pozwala na uprawianie nurkowania. Całe rzesze nurków korzystają z tego dobrodziejstwa. Wyjątkowe jest również położenie jeziora. Leży ono w rynnie, co oznacza, że otaczają je strome wzniesienia zwane morenami. Są to niezwykle urokliwe tereny, wzgórza pocięte są głębokimi wąwozami. Ponieważ tereny te są częścią Łagowskiego Parku Krajobrazowego, ingerencja człowieka ogranicza się tu tylko do zabiegów kosmetycznych. Wieloletnie olbrzymy drzewne umierając zostają tam gdzie dokończyły żywota, stwarza to wrażenie pierwotności i dzikości. Okolice jeziora porasta stary bukowy las, zbiornik leśny, będący unikatem na skalę europejską.
Po drodze zrobiliśmy kilka postoi aby "naładować akumulatory" .
Na samym końcu Jeziora Trześniowskiego znajdują się źródełka z krystalicznie czystą wodą. Po napełnieniu butelek ruszyliśmy w dalszą wędrówkę

Minęliśmy także Stawy Bochenek, które znajdują się na terenie poligonu wojskowego, niegdyś hodowano w nich ryby.
Porośnięte są wodnymi liliami i trzciną

A to moja ulubiona STORCZYKOWA ŁĄKA- przepiękne miejsce, :)



Kończąc naszą 15 kilometrową wędrówkę, wróciliśmy zmęczeni ale niezwykle usatysfakcjonowani do domu. Czasem nie trzeba daleko wyjeżdżać, wystarczy po prostu wyjść z domu aby rozkoszować się otaczającą nas przyrodą:).