piątek, 10 stycznia 2014

OSTATNIE POŚWIĄTECZNE MIGAWKI

10 stycznia to dobra data aby zamknąć świąteczny rozdział  na blogu i w domu. Powolutku chowam ozdoby, zostają tylko świece i lampiony, o tej porze roku niezastąpione, porozstawiane w każdym kącie, umilają długie wieczory. Uwielbiam światło świec, gdy zostaję w domu sama (ostatnio bardzo rzadko), zapalam wszystkie i słucham muzyki, dla mnie telewizor mógłby nie istnieć. Czasem wystarczy kilkanaście minut, aby naładować akumulatory.
Dziś policzyłam wszystkie świeczniki, świeczniczki, lampiony i inne i wyszło mi 35 sztuk, a kolekcję zamierzam nadal powiększać, są one dla mnie najlepszą dekoracją salonu, i mimo małego metrażu dla nich zawsze znajdzie się miejsce w moim domu:))). Bowiem tworzą one klimat, jakiego nie stworzyłyby żadne inne rzeczy nawet piękniejsze od nich.




Panna zielona wieczorową porą






Wigilijny stół, jak co roku ubranie go przysparza mi problemów, bo nijak się ma do moich planów, co innego planuję a co innego później wychodzi. Jedynie kolorystyka nawiązuje do reszty świątecznych dekoracji.




 Moje tegoroczne świąteczne kolory:) poducha groszkowa z Dekori, polarkowy koc z Biedronki i rogata poducha od Lucy



Pozdrawiam  cieplutko:)
Lecę do Was  nadrabiać blogowe zaległości
ila

czwartek, 9 stycznia 2014

(PO)ŚWIĄTECZNA KUCHNIA...

Witam Was w Nowym Roku:)))
Mam nadzieję, że Nowy Rok przyniesie Wam dużo niespodzianek, tego Wam życzę:)))

Zdjęcia świątecznej kuchni już troszkę nieaktualne, ale z radości, że udało mi się je odzyskać, wklejam je dziś:)
W sumie to po świętach nie zmieniło się w niej dużo, czerwień jest na co dzień, już chyba nie mogłabym mieć kuchni bez czerwonych dodatków...to mój ulubiony kolor. Moja śp. mama też go uwielbiała... W domu na śląsku mieliśmy w kuchni zasłonki w czerwono-białą krateczkę, ale pamiętam, że jako mała dziewczynka niespecjalnie je lubiłam, wydawały mi się pstrokate i niepasujące do niczego, a dziś... Dziś dałabym się za nie pociąć. A kratka niby klasyczna i ponadczasowa, to bardzo trudno dostępna w  sklepach, no a jeśli już jest  materiał w kratkę, to bardzo drogi lub kiepskiej jakości ze sztucznych włókien. Więc zostają nam drogie, za to całkiem ładne bawełniane ściereczki od zagranicznych producentów:)
I mam wrażenie, że wracają no nas rzeczy z zagranicy, które wcale nie są nowością. I gdyby każdy z nas sięgnął pamięcią wstecz, do domów naszych babć, to te rzeczy już w nich były, dziś są tylko troszkę "podrasowane" i niedostępne na naszym rynku. No ale fajnie, że możemy sprowadzać je z zagranicy:)))




Szklane pucharki kupiłam w cenie promocyjnej w Tesco, podobno to świeczniki, u mnie będą pełnić inną rolę;)





Pozdrawiam Was cieplutko
ila

niedziela, 22 grudnia 2013

ŚWIĄTECZNY SALON...



Wiem obiecałam Wam świąteczną kuchnię ale niestety komputer mi padł i straciłam wszystkie zdjęcia:((((. Złośliwość rzeczy martwych. Tradycją chyba stanie się w moim domu to, że w grudniu padają  nam wszelkie sprzęty domowe:(. Jak nazłość nie w listopadzie czy w innym miesiącu, tylko w grudniu przed samymi świętami, że człowiek nawet nie zdąży do sklepu po nowe pojechać.
Gdyby nie wspaniałomyślność siostry mojego małżonka, to pewnie i tego posta bym  nie napisała. Zdjęć jest wyjątkowo dużo, bo nie mogłam się zdecydować na konkretne a i nie miałam możliwości ich obrobienia więc są jakie są :).Jeśli dotrwacie do końca to super, a jeśli nie to zrozumiem, bo przed świętami bywają ważniejsze rzeczy do roboty niż czytanie blogów:))

Przed Wam duuuużo zdjęć z mojego świątecznego salonu, zapraszam zatem do czytania i oglądania:)
W tym roku u mie króluje głównie biel i szarości, pierwszy raz mam też bombki, bo jak zobaczyłam je w sklepie to musiałam je kupić, przypominają mi delikatne mydlane bańki. Pozawieszałam też wszędzie śnieżynki, które od Was dostałam- i jeszcze raz bardzo za nie dziękuję:)))


Nie ma u mnie czerwieni, dekoracje kolorystycznie mało świąteczne, ale mimo to udało mi sie stworzyć nastój, o jaki mi chodziło:)


Na schodach girlanda z świerkowych gałązek przybrana delikatnie śnieżynkami i pierniczkami....


Pod schodami  zanim jeszcze stanęła choinka stała tradycyjnie skrzynia przybrana świątecznymi kocami...



Bombki i szklany dzwoneczek zawisły na suficie w obecności śnieżynek, uwielbiam tą dekorację:))


Poroże daniela dostałam od teściowej, i stworzyłam skromny stroik:)




Panna zielona! W tym roku też dostałam choinkę, tym razem od pana leśniczego.




Uwielbiam te śnieżynki, poruszają się pięknie przy najmniejszym podmuchu .


Pod żyrandolem też nie mogło ich zabraknąć:))


W zeszłym roku na gratach udało mi się kupić klipsy choinkowe na świeczkę... uwielbiam.



Czyż nie jest cudna:))?




Jeśli dotrwałyście do końca, to bardzo Wam dziękuję:)
Na pewno do końca roku już mnie tu z Wami nie będzie Więc już dziś chciałam Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia...
Niech Boże Narodzenie będzie przepełnione miłością, i cudowną atmosferą przy rodzinnym stole, niech się spełnią wszystkie Wasze marzenia te duże i te maleńkie i niech Dzieciątko Jezus przepełni Wasze serca radoscią.
Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!
ila

piątek, 13 grudnia 2013

ZROBIŁO SIĘ ŚWIĄTECZNIE

Dom powolutku nabiera kolorów, głównie czerwonego ale i szarego, srebrnego i błyszczącego:). Coś  w tym roku wzięło mnie na błyskotki, ale to w salonie:). U Filipa króluje czerwień, dużo czerwieni jakoś bardzo lubię ten kolor, nie tylko z okazji świąt tak po prostu go lubię. Jemu też odpowiada:).
Drewniana gwiazdka od Al, uwielbiam ją teraz wisi na honorowym miejscu i dobrze jej tam...


 Szafa odświętnie dostała girlandkę z jutowych woreczków, podusię z gwiazdką zakupiłam u naszej blogowej koleżanki, Lucy

Muchomorki zrobiła mi teściowa, uwielbiam je, teraz w końcu mogę ozdobić nimi pokój Filipa.


Świąteczny skrzat stróżuje przy łóżku swojego właściciela




To na tyle, bo coś mi komputer siada, następnym razem jak czas pozwoli , to zapraszam Was do świątecznej kuchni:)
Dziękuję,że zaglądacie:)
Pozdrawiam cieplutko
ila

sobota, 7 grudnia 2013

JESZCZE CIEPŁY:))

Witajcie, chciałam Wam serdecznie polecić magazyn Na Ogrodowej. Strona  internetowa o tym samym tytule, za pewne jest doskonale znana większości z Was, prowadzą  ją dwie urocze osóbki  Katarzyna Bellingham i Jolanta Piekarz, ale magazyn jest nowością. Znajdziecie w nim wile ciekawych porad na temat pielęgnacji roślin, uprawy roślin cebulowych i i warzyw. W wydaniu świątecznym znajduje się wiele informacji na temat pielęgnacji Poisencji - zwiastuna świąt:).
Oprócz tego tradycyjnie przystrojone Bożonarodzeniowe stoły i ekologiczne ozdoby choinkowe, do których wtrąciłam swoje pięć groszy:)) Oprócz tego wiele  praktycznych porad i przepisów.
Zapraszam serdecznie do czytania i oglądania!!


Przepraszam  Was, że nie odpisuję na komentarze, postaram się jutro to nadrobić:)) 
Pozdrawiam cieplutko
ila

czwartek, 5 grudnia 2013

CUDOWNY ZAPACH PIERNICZKÓW

Wczoraj w nocy piekłam a dziś rano zdobiłam:). Uwielbiam pierniczki piec a później zdobić, a najbardziej lubię je jeść. Wspaniały korzenno-cynamonowy aromat przepełnił moją kuchnię, już niedługo Boże Narodzenie, ale zanim  nastąpi, to przygotowania do Świąt pochłaniają mnie bez reszty i nie ważne, że zmęczona wracam z pracy czy niewyspana jestem. Grudzień rządzi się własnymi prawami i wtedy nawet zmęczenie nie jest tak mocno odczuwalne, jak to bywa w innych miesiącach. Z tego czasu czerpię jakąś wyjątkową energię i czuję, że mogę nawet góry przenosić:)

 Pierniki niewiele różnią się od zeszłorocznych, ale takie lubię najbardziej.
Upiekłam podwójną porcję bo część zawiśnie tradycyjnie na choince i ozdobi domowe kąty, a część zostanie podarowana i zjedzona, jak to już dzisiaj miało miejsce...Filip bez opamiętania zajadał je maczając w mleku. I jeszcze mi zapowiedział, że dla Mikołaja do szkoły kilka zabierze.

Mam świadomość, że Mikołaj jest postacią baśniową i wszystkie legendy o Nim opowiadane nie są prawdą, ale dla mnie jest to postać MAGICZNA i ja WIERZĘ w Niego:) . Wierzę, że w Boże Narodzenie gdzieś na świcie ludzie rozumieją mowę zwierząt i, że człowiek jest po prostu z natury dobry, a nie tylko z okazji Świąt.




Nowością są piernikowe krążki, odciskane za pomocą kieliszka, nie mogłam nigdzie dostać formeki bombki.



 Sporych rozmiarów piernikowe ludziki zostaną dołączone do prezentów, mam nadzieję, że ucieszą i zasmakują właścicielom:)


Święta będą w stonowanych, naturalnych barwach, za to pierniczki tego roku bardzo kolorowe u mnie:))




Podziurkowane czekają na "powieszenie":)






Pozdrawiam Was piernikowo
ila

środa, 4 grudnia 2013

JESZCZE TYLKO 20 DNI...:)

No właśnie, jeszcze albo tylko 20 dni zostało do Bożego Narodzenia!
Ja dziś szybciutko, bo czas mnie bardzo goni w tym roku :). Serca czekają na "wykończenie" i inne ozdoby, których nie mam czasu dokończyć w dzień więc zarywam nocki.
No ale o najważniejszym miałam:))
Drogie Dziewczyny dziękuję Wam bardzo, za chęć podzielenia się ze mną Waszymi cudeńkami:)
Kolejny raz miałam okazję się przekonać, że mojego bloga czytają naprawdę wspaniałe osoby.
Dziękuję, że jesteście ze mną już tyle lat :)!

Ta miniaturowa choineczka jest dla Was:)




Moje pierwsze świąteczne bombki:), są tak cudne, że nie mogłam się im oprzeć.
Następnym razem postaram się wymodzić dłuższego posta:)
Pozdrawiam ciepło
ila