poniedziałek, 8 października 2012

DROBNA ZMIANA I PRZYGOTOWANIA DO ZIMY...:)

Witajcie:)
Długo mnie nie było, ale wróciłam i mam zamiar nadrobić zaległości. Nieobecność moja choć nieplanowana spowodowana była niestety brakiem internetu, a raczej zepsutym kablem od internetu:(. Z pomocą przyszedł mi wspaniały człowiek, który swój wolny czas poświęcił, abym mogła tu z Wam teraz być:). I jestem Mu za to bardzo wdzięczna.

Przez ten cały czas nie próżnowałam, plotłam wianki, szyłam i robiłam zapasy na zimę. Do teraz zawalona jestem jabłkami i grzybami, jednak w tej chwili  zrobiłam sobie przerwę, aby naładować akumulatory i nadrobić blogowe zaległości.
Z szyciowych rzeczy powstała poduszka na ławkę, którą zrobił mój niezastąpiony małżonek i uszyłam też lnianą zasłonkę, którą możecie zobaczyć teraz:)
Wcześniej pod zlewem znajdowały się przesuwane drzwi, które nie wyglądały estetycznie, i nie pokazywałam ich po prostu. Poza tym prowadnica już jest troszkę wysłużona i drzwiczki wyciągnęłam, zastępując je tą właśnie firanką. Na dole doszyłam falbankę, bo jakoś źle wymierzyłam długość i firanka była zbyt krótka:(.
Na tą chwilę wygląda tak, i na razie tak pozostanie. Zmieniłam też troszkę kolorystykę , na bardziej jesienną.


 A spiżarnia się powolutku zapełnia, darami lata i jesieni...


 soki wiśniowe i z czarnej porzeczki czekają na chłodne dni, konfitura różana czeka na tłusty czwartek ( bo niestety tylko jeden słoiczek mam )

 grzybki suszone, do świątecznych uszek i barszczu na Wigilię:)...

 konfitury śliwkowe do świątecznego piernika i pierwszy raz robiona nutella śliwkowa-pyszna!


 marynowana papryka i sos słodko-kwaśny...


 suszone gruszki, jabłka i śliwki... w tym roku wyjątkowo udane zbiory. Będą jak znalazł na Wigilijny kompot

 I nie mogło zabraknąć naleweczek, tu w glinianych butlach, na chłodniejsze dni:)


Pozdrawiam Was ciepło i dziękuję,że zaglądałyście pomimo mojej nieobecności
ila:)

48 komentarzy:

  1. Jaka pyszna spiżarnia! Nocne buszowanie gwarantowane:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fantastyczne i apetyczne zapasy na zimę! Podziwiam za umiejętności, ciężką pracę i zacięcie! Firaneczka bardzo ładna jak cały Twój kuchenny kącik pokazany na zdjęciach. Pozdrawiam ciepło i jesienie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszam serdecznie do zabawy na Babylandii.
    Do wygrania aż 5 zestawów "Gryzmołów" od Czuczu :)
    Szczegóły tutaj:

    http://babylandiaa.blogspot.com/2012/09/konkurs-z-czuczu.html

    Lub na Candy w którym do wygrania ciekawa książka dla dzieci i kilka dodatków :)
    Jeśli macie ochotę wziać udział zaglądnijcie tutaj:

    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/08/urodzinowe-candy.html

    Z góry przepraszam za spam...
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. o rany,do Ciebie to juz moze zima przychodzic,tyle pysznosci przygotowalas... zasloneczka super wyglada.pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmm jak czytałam i oglądałam, to zaczęłam czuć te piękne zapachy, klimat zbliżających się świąt eh - świetne wyposażenie spiżarni :)
    Firaneczka super i falbanka dodaje jej tylko uroku :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. chetnie pobuszowałabym w Twojej spizarni, nie próżnowałaś, pozazdrościć zbiorów

    OdpowiedzUsuń
  7. Sympatycznie jest w Twojej kuchni!
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  8. ale tego narobiłaś...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. niesamowite zapasy. Podziwiam. Patrząc na zdjęcia ma się wrażenie, że dookoła pachnie jesiennymi przetworami...

    OdpowiedzUsuń
  10. No, to się nazywa kuchnia prawdziwej gospodyni !
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam! Piękna ta Wasza kuchnia!
    Zapasy na zimę to dobra rzecz, sama też się w to bawię(uwielbiam robić zaprawy).

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj,
    Piękna zasłonka i w ogóle przytulnie u Was.
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  13. ładny kolor zasłonki :) w kuchni prawdziwa jesień i bannerek już też jesienny :)
    a zbiory w spiżarni apetycznie wyglądają :)
    pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz piękną kuchnie, taka swojska, ciepła i rodzinna. Tutaj pewnie nie jedna smaczna rzecz jest przygotowywana - szarlotka, leniwe czy placki ziemniaczane.... już czuje ich zapach gdy otwiera się zielone drzwi. A ja wciąż czekam czy wystawisz jakieś swoje haftowane dzieła. Może coś dla mnie wyhaftujesz na zamówienie?
    Pozdrawiam cieplutko:)) Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powolutku zaczynam zabierać się za hafty i masę solną, bo będzie jak w zeszłym roku, znowu problem z czasem:(.
      W tym miesiącu haftów na razie nie będzie bo muszę do szkoły pewne zamówienie skończyć ale jak tylko zrobię to dam znać, a co mogłabym zrobić dla Ciebie? Napisz mi proszę maila:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  15. A i zapomniałam napisać że pod wpływem Twojego zdjęcia zamówiłam sobie identyczne radio :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Z takimi zapasami zima nie straszna.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow!! W kuchni pełno skarbów ale spiżarnia to dopiero kopalnia skarbów!! Same pyszności...Kompleksów się nabawiłąm widząc jaki masz porządeczek.Dzisiaj sie biore za moją spiżarenkę, bo......
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  18. Iluś,
    Twoja spiżarnia wygląda imponująco, tyle smakowitości - w takiej to się można zaszyć na zimę:))
    Wczoraj wysłałam do Ciebie przesyłkę,
    uściski
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  19. jestem pod wrażeniem Twojej pracowitości - ileż smaków i aromatów:)) a w takiej kuchni chciałabym gotować:) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  20. łał, jakie zapasy, normalnie w szoku jestem
    i te czapeczki na słoikach :)
    zasłonka z falbanką urocza :)
    fajne zdjęcie profilowe masz :)
    ściskam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  21. śliczna kuchnia. widzę że też masz masę przypraw i kilka półeczek na nie. Ja właśnie nie mieszczę się już w swojej i muszę wykombinować jeszcze jedną :-). A spiżarki zazdroszczę strasznie! Moja jest dużo mniejsza:-(, bo jakoś czasu i darów nie ma okazji skombinować. Ale też kocham te przygotowania do zimy :-). Cud miód!

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj taaak zapasy uwielbiam ale gruszek nigdy nie suszyłam i chyba sobie od Ciebie zgapię :) Zasłonka piękna !! Ściskam Iluś ciepluteńko ...

    OdpowiedzUsuń
  23. No nieźle - prawdziwa gospodyni :) Ale nagromadziłaś skarbów - wyglądają super :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Niezłe zapasy na zimę:) Ja w mojej spiżarni nie mam już miejsca a śliwki by się jeszcze przydały..
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. wspaniały kuchenny kącik:) z tą zasłonką i falbankami wygląda ślicznie i ile u Ciebie jesiennych dodatków, nie wspominając o pysznościach w słoiczkach:))) mniam mniam mniam:)))
    buziaki przesyłam!:*

    OdpowiedzUsuń
  26. Faktycznie cudne zapasy i śliczna kuchnia :) Bardzo klimatycznie :) Pozdrawiam D.

    OdpowiedzUsuń
  27. ila, aleś Ty tego narobiła!!! Kiedy masz na to wszystko czas?! Jestem pod wrażeniem.
    Twoją sielsko - wiejską kuchnię uwielbiam, moje klimaty:)
    pozdrowienia cieplutkie ślę,

    OdpowiedzUsuń
  28. No, to Ciebie zima nie zaskoczy! ;) Rzeczywiście nie próżnowałaś - trzeba Cię pochwalić.
    A falbanka na dole wygląda jakby tam miała być. Fajnie!
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie też już w piwnicy brakuje miejsca :)
    Cudne masz radyjko w kuchni!

    OdpowiedzUsuń
  30. Przyjemna i sielska jest Twoja kuchnia, a jeszcze do tego te wszystkie smakolyki zamkniete w sloikach i butelkach :) Pieknie!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Śliczne masz radyjko w kuchni;-)) Zasłonka wygląda uroczo, zostaw ją! A skąd masz przepis na nutellę ze śliwek?? Pozdrowienia serdeczne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis na nutellę znalazłam w internecie, jest bardzo prosty.
      Na 3 kg wydrylowanych i podgotowanych śliwek dodajesz 1 kg cukru i szklankę ciemnego kakao, gotujesz tak długo aż całość zgęstnieje.
      Są jeszcze inne przepisy ale ten wydał mi się najprostszy:)

      Usuń
  32. pobuszowałabym chętnie w Twojej spiżarni . A to ,że żle wymierzyłas zasłonke na plus wyszło ,bo z falbanką chyba fajniej.

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam klimat Twojej kuchni - tak swojsko i sielsko:)
    A zapasy na zimę imponujące.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Smakowita spiżarnia i pomysłowe ,,ubranie" kuchni w barwy jesienne.:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mniam, ale uroczo i smakowicie :-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Same pyszności w Twojej spiżarce :) To jeszcze zdjęcia wianków poproszę :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Z takimi zapasami zima nie groźna :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ta pomarańczowa roślina to miechunka jej owoce są jadalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ale pyszności, kawał dobrej roboty. Jak widac czasem brak internetu po prostu jest wskazany właśnie dla takich frykasów.

    OdpowiedzUsuń
  40. mmmm, pycha i jak pieknie wygląda... pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Pracowita z Ciebie dziewczyna kiedyś by powiedziano Prawdziwa Gospocha-podziwiam!!!!

    OdpowiedzUsuń
  42. Imponujące zapasy, zima nie straszna, ja też trochę porobiłam. Przytulna kuchnia. Mój wzrok przyciągnęły kanki bo też mam, tylko moje takie vintagowe (lekko zużyte znaczy się) bo znalezione u stuletniej babci, więc trochę lat już mają. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. zazdroszczę zapasów. ja nie ogarniam.
    szafeczka w ubranku wygląda przepięknie

    OdpowiedzUsuń
  44. moja zdolna siostrunia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz:)