Już wiele razy pisałam Wam o mojej miłości do Łagowa, i pokazywałam zdjęcia, niektórych mogłam tym zanudzić ale są i tacy, którzy podobnie jak ja kochają to miejsce. Kto był już tu kiedyś, na pewno jeszcze wróci, a jeśli nie wróci to na pewno ta miejscowość na długo pozostanie mu w pamięci.
Ja oprócz Łagowa, mam jeszcze jedno miejsce, które darzę podobnym uczuciem, i do którego wracam z ogromną przyjemnością i mogłabym nawet tam zamieszkać- to Pszczew, już kiedyś pisałam Wam o nim, i jeszcze na pewno napisze, bo wciąż na nowo go odkrywamy.
No ale wracając bo Łagowa, chciałam Wam pokazać niecodzienne widoki tego miejsca... Tylko nieliczni mają okazję zrobić takie zdjęcia, ale na szczęście ja mogę je oglądać i się zachwycać.
Zdjęcia zrobił kolega mojego Pawła, który lata na motolotni i za jego zgodą, ja mogłam Wam je pokazać:)
Na tym zdjęciu widać piękno i ogrom Jeziora Trześniowskiego, centrum z Zamkiem Joannitów oraz fragment Jeziora Łagowskiego...
Tu całe osiedle, na którym mieszkam. Z prawej strony fragment J. Trześniowskiego. Zwróćcie uwagę jak teren opada w stronę jeziora... Latem nie ma lepszego miejsca aby się ochłodzić w zimnej wodzie:)
Zamek Joannitów- główny punkt Łagowa i w tle J. Trześniowskie. Gdy świeci słoneczko, woda ma przepiękny turkusowy odcień
Tu wszystko się zaczęło...:)
Jesienne buczyny nad J. Trześniowskim
Fragment J. Trześniowskiego
Fragment J. Łagowskiego i Zamek w jesiennej scenerii...
Tymi widokami żegnam się z Wami życząc spokojnej nocy i udanego tygodnia:)
ila






