Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łazienka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łazienka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 marca 2013

ŁAZIENKOWO...

Nosi mnie i to po całości, ciągle coś przestawiam, dokładam, przemalowuję i "remontuję". Wczoraj padło na łazienkę. Nie mam w niej dużego pola do popisu bo jest maleńka 1 m na 2,5 m, ale mam tam wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy. . Czasem jak czytam w  gazecie..."jak urządzić małą łazienkę" i podany jest metraż 2 m  x 3 m to uśmiecham się pod nosem. Co mam o mojej powiedzieć:). 


Ze starych wieszaków, z plastikowymi końcówkami wymodziłam, bardziej pasujące do wnętrza, pozbierałam do kupy wszystkie klamerki i zamknęłam w wekach. Z metalowych szufelek, zakupionych u Marty, w końcu zrobiłam użytek, służą teraz do porcjowania proszku.
Muszę jeszcze zaopatrzyć się w porządne słoje na proszek...
Cudowną ceramiczną tabliczkę wygrałam u Dagmarki...


W łazience na najwęższej ścianie, jedynym możliwym kilka lat temu dla mnie  rozwiązaniem były półeczki (identyczne jak mam w całym domu), na których stawiam wszystkie potrzebne rzeczy. W brązowych dzbanach stoją płyny, zawsze to ładniej wygląda aniżeli plastikowe butle:).
Pewnie nie raz półki zmienią swoją zawartość, no ale na dzień dzisiejszy wygląda to tak, nic specjalnego, ale przynajmniej plastikami nie razi po oczach:)


I jedyny akcent kolorystyczny, w beżowo-kremowej łazience, moje ukochane korale.:))




Zawsze marzyła mi się duża łazienka i ogromna kuchnia, tych dwóch marzeń nie udało mi się do końca spełnić,  ale nie ma tego złego:))

Pozdrawiam Was cieplutko i zasyłam popołudniowe słoneczko
ila


czwartek, 15 kwietnia 2010

INSPIRACJE...

Zanim jeszcze zaczęłam pisać swojego bloga, to często gościłam na Waszych blogach. Byłam i nadal jestem zafascynowana rzeczami jakie robicie, czerpię też z nich wiele inspiracji i pomysłów. Nie chodzi mi o kopiowanie i powielanie tego, co już było, a o wprowadzenie do tego cząstki siebie samej. Za pozwoleniem Llooki uszyłam sobie woreczek na bieliznę, który jej uszyła mama. Ona sama robi również niepowtarzalne rzeczy, jak chociażby te słynne naszyjniki czy kwiatuszki, które zapewne nie jedna z Was ma już w swoim domu. Zapewne tez nie jedna z nas czerpała inspiracje ze skandynawskich blogów, na których pełno jest pięknych i subtelnych dekoracji, pasujących do każdego wnętrza. Ja osobiście mam dużo pomysłów i planów związanych z szyciem, i chciałabym bardzo je wszystkie tu kiedyś pokazać. Nie wiem czy czas mi na to pozwoli, bo każda rzecz szyta ręcznie zajmuje dwa razy więcej czasu, ale mimo tego, warto poświęcać czas na to, co nas cieszy i uszczęśliwia:)

Zatem przestawiam mój woreczek na bieliznę:)


oczywiście nie mogło tez na nim zabraknąć korony:)