Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymianka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymianka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 listopada 2011

LUBIĘ WYMIANKI:)

Lubię wymianki bardzo. Dzięki wymiankom mogę mieć kawałek twórczości osoby, którą podziwiam i do której pięknych tworów wzdycham. Podczas mojej przygody z blogowaniem, już kilka razy organizowałyśmy sobie z dziewczynami wymianki i za każdym razem mimo, że wiedziałam co dostanę, to podczas otwierania paczki była to dla mnie miła niespodzianka:). Także było i tym razem...Atenka zaproponowała mi wymiankę, na którą się zgodziłam, jednak z pewnymi obawami... Jej rzeczy są zawsze perfekcyjne, nie byłam pewna czy spodoba Jej się to, co ja przygotowałam. Okazało się jednak, że się podoba więc się cieszę:). u Ateny zamówiłam sobie tagi z opisem trunków, które będą stać na moim świątecznym stole, oprócz tego etykiety z cyferkami na adwentowe świece. Dostałam wszystko wedle zamówienia, a oprócz tego wiele innych świątecznych cudeniek, które na pewno pokarzę bliżej świąt:)



W paczuszce znajdował się jeszcze nieodłączny atrybut "drewnianej szpulki"- szpuleczka:)... i cudna zawieszka, do której już w zeszłym roku wzdychałam:)

U Kasieńki z bloga Made in Kasia, zamówiłam sobie kajecik na kulinarne przepisy. Kasia wykonała go dokładnie według mojej instrukcji:). Kasiu jest bajeczny:)!

W końcu nie będę gubić przepisów, bo wszystkie będą miały swoje miejsce:)

I na koniec solne aniołki, które ostatnio skończyłam. Kolejne jeszcze powstaną przy okazji zbliżających się świąt.

Aniołek brzuchaty może stać samodzielnie, lub być powieszony i jako jedyny z tej trójeczki będzie dostępny na moim drugim blogu:)







Dziękuję Wam za komentarze i za to, że jesteście. :)


Pozdrawiam Was ciepło życząc miłego weekendu ila:)

poniedziałek, 31 października 2011

SERWETKOWE DYNIE...

Serwetkowe dynie pierwszy raz widziałam u llooki i byłam nimi zachwycona. Kilka dni później dostałam od Dorotki z sielankowego dziergania wymiankowe cuda, z części których zrobiłam sobie dynie...uwielbiam je! Delikatny haft misternie wykonanej serwetki wspaniale komponuje się z winogronowym pnączem. Pomysł ten zerżnęłam nawet nie pytając, czy mogę ale mam nadzieję, że llooka mi wybaczy:Co roku na płocie pną nam się takie dziwne roślinki, po których jesienią zostaje tylko siateczka. nawet fajnie komponuje się z dyniami:)






A to jedna z większych serwetek. Mam jeszcze kilka bardzo ciekawych szydełkowych tworków, pokażę, jak już zrobię z nich to, co zaplanowałam:)



I kończąc dzisiejszego posta, chciałam Wam bardzo podziękować za odwiedziny,komentarze i maile:). Jest mi bardzo miło gdy pozostawiacie ślady swojej obecności:)


Miłego tygodnia Wam życzę! ila