środa, 18 kwietnia 2012

CHLEB WYRASTAJĄCY W KOSZYCZKU:)

 Ciągle pogłębiam  wiedzę na temat wypieku chleba, wiem już trochę jednak jeszcze zbyt mało... Na przykład od teściów dowiedziałam się, że kiedyś pieczono chleb na liściach kapusty, i podobno miał niezwykły smak i kształt...
W internecie natknęłam się też na koszyki do wyrastania chleba, ciekawa byłam czy to jakieś specjalne kosze itd. ale okazało się, że to proste kosze z wikliny czy naturalnej trawy morskiej. Po wyjęciu z takiego koszyka chleb miał piękny wzór... Jest też wiele garnków żeliwnych i glinianych, jednak te cenowo troszkę odstraszają, ale ja uparta postanowiłam spróbować takiego chleba, który w koszyku wyrasta, a że takich koszyków wiklinowych mam dużo to upiekłam... Jak na pierwszy raz nie jest idealny ale wyszedł smaczny i wygląda jak  prawdziwy domowy chleb:)
Szalenie też podobają mi się  pęknięcia na chlebie, próbowałam nacinać ostrym nożem ale nie było pożądanego przeze mnie efektu aż doczytałam, że należy nacięcie zrobić żyletką, więc tak zrobiłam. W końcu mam wzór o jaki mi chodziło:)
 Dziś na śniadanko był chlebuś i pieczony ser z pomidorami... pyyycha!

Słoneczko zasyłam:) ila

36 komentarzy:

  1. Ohhh Iluś tylko mnie drażnisz tymi swoimi wypiekami !!!! Zazdroszczę checi i umiejetności !!!!! Chlebek wygląda idealnie ! Wkrótce jeszcze piekarnie otworzysz moja droga :))))))
    Uściski
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  2. moja Babcia piekłan na liściach chrzanu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ilo nie mogę nadążyć za Tobą. Widzę, ze wiosna dodała Ci skrzydeł!!! Chlebuś jak marzenie.
    Buziaki wiosenne ślę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pieczenie chleba wciaż przede mną :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Buuuuu, nie umiem, a tak pysznie wygląda:))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ ten chlebuś smakowicie, cudnie wygląda. Robisz piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Robi wrażenie ten cjlebuś ,chetnie bym go schrupała.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie dwa razy wyszedł zakalec..buuu
    nie wiem chyba muszę do zakwasu dodać troszkę drożdży.
    Ila chlebek piekłś w koszyku wiklinowym w piekarniku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jago moja droga:) Chlebek tylko wyrastał w koszyczku, później przełożyłam go na blaszkę do pieczenia i upiekłam. Kiedyś pokażę:)
      Ja do żytniego, mimo, że na zakwasie zawsze dodaję troszkę drożdży bo mąka jest ciężka i nie unosi jej nawet zakwas. Tak przeczytałam:)

      Usuń
  9. Nie zdążyłam wpisać się pod poprzednim postem , a tu już następny:)
    Ja nigdy nie dodaję do żytniego drożdży i wyrasta, może mam przepis z większą ilością zakwasu.
    Twój chlebek z koszyczka , aż uśmiecha się do mnie :) mniam
    Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. AAA WIDZISZ...JA MYŚLAŁAM,JAK TY GO PIEKŁAŚ W KOSZYKU..HIHIHI...TAAA...A JAKI PRZEPIS...CHYBA TROCHE MUSI BYĆ GĘŚCIEJSZY NIŻ ZAWSZE?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Składniki mam takie jak zawsze, dodaję tylko troszkę mniej wody i dodatkowo wyrabiam. Wcześniejszych chlebów nie wyrabiałam tylko przekładałam do formy i pozwalałam im rosnąć:)

      Usuń
  11. Pysznie, pachnąco i apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny i zapewne pyszny chleb! Zrobiłaś urocze zdjęcia. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozejrzałam się u Ciebie, oczy nasyciłam. Postanowiłam, że się rozgoszczę jeśli pozwolisz i będę zaglądać tu częściej! Pozdrawiam! :)- Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam:) i zapraszam w moje skromne progi:)

      Usuń
  14. Iluś ja też właśnie zgłębiam tajniki pieczenia chleba :) a taki na liściach kapusty kupuję u mnie w wiejskim sklepie :)) trzeba się na niego zapisywać w sezonie bo nie dość że pyszny jest i pachnący to jeszcze tak pięknie się starzeje , dziś np z jeszcze świątecznego bochenka robiłam dziewczynkom tosty w jajku i zajadały się z ogromnym smakiem .. pozdrawiam cieplutko !!!

    OdpowiedzUsuń
  15. chlebus smakowity nooo ale widze tam pierogiiiii moge wpasc? bo ja zawsze i wszystkie odmiany :D
    Od siebie dodam ze piecze sie tez na lisciach chrzanu,symbolem ktory zawsze powtarzam, oprocz pukania w spod jest znak krzyza przed krojeniem. W koszyku super wyrasta - potwierdzam :) ale czasem lubie jak ma takie nienaturalny ksztal :) pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierogi??? już sama zgłupiałam, nie ma tu pierogów:)Chyba, że o czymś nie wiem:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. upss to chyba ja zle widze :) myslalam ze na 2 fotce liczac od dolu posta widze pierozki smakowite hihih

      Usuń
  16. Mmm aż mi zapachniało tutaj Twoim chlebkiem.

    OdpowiedzUsuń
  17. Widać, że musi być pyszny :) Ciekawa jestem czy musi być jakaś specjalna mąka do chleba ? Ale pewnie już o tym pisałaś, to sobie poszukam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są specjalne mąki do wypieku chleba ale ten chleb robiłam z pszennej, ogólnodostępnej:)

      Usuń
  18. Ojej, wygląda bosko!czy pieczesz chleb za zakwasie czy na drożdżach? proszę podaj przepis:-) ja mam tak, że jak próbuję za samej blasze piec to mi się rozłażą:-(
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest na drożdżach, zakwas mi sfermentował:(, muszę nowy zrobić.
      Przy kolejnej okazji zamieszczę przepis i pokażę jak mój w koszyczku wyrasta:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  19. Dziewczyno!
    Jesteś niesamowita!
    gdybym miała moc decyzyjną, mas zu mnie "bloga roku kulinarnego"!
    I te foty.....
    cudne!
    ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Jesteś niesamowitą kobietą. Tyle talentów. Jestem za blogiem kulinarnym. Pysznie i pięknie
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Mmmm, zapachniało aż u mnie i poczułam smak chrupiacej skórki...no wiesz, akurat dziś, kiedy mam dzien bez pieczywa...:) Piekne chlebki! A ten ser z pomidorkami - no genialne - chyba jutro będzie na kolację:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy bym nie wpadła na pomysł z żyletką ,chlebek wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Lusiu a jak to z tym serkiem było??

    OdpowiedzUsuń
  24. to jest taki chleb na jaki miała bym ochotę, nie to to co u nas w sklepach proponują...

    OdpowiedzUsuń
  25. stajesz się CHLEBOWĄ CZRODZIEJKĄ. czytając i oglądając zdjęcia poczułam zapach chleba.... muszę w końcu wziąć tyłek w troki i spróbować upiec chlebek. Twój kusi, oj jak kusi....

    ps. przesyłka z I. dotarła :)
    jeszcze raz Ci dziękuje
    buziam:*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz:)