środa, 18 kwietnia 2012

CHLEB WYRASTAJĄCY W KOSZYCZKU:)

 Ciągle pogłębiam  wiedzę na temat wypieku chleba, wiem już trochę jednak jeszcze zbyt mało... Na przykład od teściów dowiedziałam się, że kiedyś pieczono chleb na liściach kapusty, i podobno miał niezwykły smak i kształt...
W internecie natknęłam się też na koszyki do wyrastania chleba, ciekawa byłam czy to jakieś specjalne kosze itd. ale okazało się, że to proste kosze z wikliny czy naturalnej trawy morskiej. Po wyjęciu z takiego koszyka chleb miał piękny wzór... Jest też wiele garnków żeliwnych i glinianych, jednak te cenowo troszkę odstraszają, ale ja uparta postanowiłam spróbować takiego chleba, który w koszyku wyrasta, a że takich koszyków wiklinowych mam dużo to upiekłam... Jak na pierwszy raz nie jest idealny ale wyszedł smaczny i wygląda jak  prawdziwy domowy chleb:)
Szalenie też podobają mi się  pęknięcia na chlebie, próbowałam nacinać ostrym nożem ale nie było pożądanego przeze mnie efektu aż doczytałam, że należy nacięcie zrobić żyletką, więc tak zrobiłam. W końcu mam wzór o jaki mi chodziło:)
 Dziś na śniadanko był chlebuś i pieczony ser z pomidorami... pyyycha!

Słoneczko zasyłam:) ila

wtorek, 17 kwietnia 2012

SKARBY MOJEJ KUCHNI...

 Troszkę się tego nazbierało:), i nadal pałam do nich wielka miłością:)! Codziennie używane nie leżą zapomniane w kącie, podarowałam im drugie życie... Wiele z nich to stare egzemplarze  znalezione w Boczowie lub podarowane przez znajomych. Inne kupione po prostu w sklepie. Dziś zebrałam je , prawie wszystkie aby Wam pokazać:).
W domu staram się nie mieć plastikowych pojemników ani misek, jednak nie jest to takie proste,. emaliowane pojemniki są kilka, a nawet czasem kilkanaście razy droższe od plastikowych, nawet te używane, ale z czasem pozbędę się plastiku z mojego domu, na rzecz właśnie tych rzeczy.
 Druciane podstawki czy kosze na jaja są niezwykle dekoracyjne i funkcjonalne, na pewno będę miała ich więcej. Szkło, wiklina, ceramika i emalia, te rzeczy  teraz panoszą się w mojej kuchni.
Wczoraj byłam szukać wiosny, dziś sama przyszła. Słoneczko pięknie świeci od samego ranka.
Pozdrawiam Was słonecznie i udanego dnia życzę ila

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

W POSZUKIWANIU WIOSNY

 Jak na tę porę roku to pogoda bardziej jesienna niż wiosenna, mimo to późnym popołudniem wybrałyśmy się  z Basią do Jemiołowa szukać oznak wiosny.  I znalazłyśmy:)

 pierwsza....
 kolejna...


 i ta najważniejsza... Tatuś na " polowaniu" a mamusia w gnieździe siedzi:)

 O Jemiołowie już kilka razy pisałam, dziś pokazuję Wam domy, które szczególnie mi się podobają.



 W samym środku wioski, znajduje się kilka stawów, to jeden z nich, kolejne pokażę innym razem:)
 O zachodzie wróciłyśmy do domu.
A czy u Was wiosna już jest:)????

ila

sobota, 14 kwietnia 2012

WEEKENDOWE SŁODKOŚCI:)

 Foremki na mini tarty kupiłam jeszcze przed Wielkanocą , jednak brak czasu nie pozwolił mi ich wykorzystać aż do dziś.... Powstały serniczki z jeżynami na kruchym spodzie,o bajecznym smaku i cudownym zapachu. Będą jak znalazł na jutrzejszy wyjazd, bo jutro niedziela- NASZ DZIEŃ:)!

 SERNICZKI Z JEŻYNAMI NA KRUCHYM SPODZIE:
Składniki ciasta kruchego:
100 gr. masła
100gr. cukru
200 gr. mąki pszennej krupczatki
1 łyżeczka kwaśnej śmietany
1 jajko
szczypta soli
Składniki nadzienia:
500 gr. sera chudego
2 jaja
1 budyń waniliowy lub śmietankowy
3/4 szkl. cukru pudru
2 torebki cukru waniliowego ( można też cukier puder zastąpić cukrem waniliowym, wtedy ser będzie miał waniliowy smak, lub dodać ekstrakt wanilii, będzie jeszcze lepszy:))
pół łyżeczki proszku do pieczenia
Dowolne owoce, ja dodałam jeżyny lub zamiast owoców rodzynki
Wykonanie:
Składniki na ciasto zagniatamy i wkładamy do lodówki, do czasu aż ser będzie gotowy.
Ser mielimy przez maszynkę lub rozgniatamy w prasce, dodajemy cukry, budyń i jaja. Dokładnie całość wyrabiamy. Foremki uprzednio wysmarowane masłem wykładamy ciastem, robiąc na dnie dziurki widelcem. Podpiekamy w piekarniku 10 min. Następnie nakładamy ser i delikatnie dociskamy, układamy owoce i przykrywamy kolejną warstwą sera. Gotowe babeczki wkładamy do piekarnika nagrzanego do temp. 180 st. i pieczemy 30 min. w zależności kto jaki ma piekarnik:). Ja nigdy nie patrzę na zegarek sprawdzam wykałaczką:)
SMACZNEGO!


Sesję serniczkom zrobiłam na moim nowym nabytku. Cudnym bieżniku, który zamówiłam sobie u Atenki. Jak  wiecie, Atenka jest mistrzynią w tym co robi, i ten kawałek materiału to potwierdza... Obrus na początku miał mieć tylko paski na środku ale po namyśle stwierdziłam, że lepiej jeśli będzie miał jeszcze jakiś ciekawy motyw. Atena z chęcią mi podpowiedziała co będzie pasować i... jest idealny... zwłaszcza maleńka czerwona pieczątka mi się podoba:)
Chciałam Wam też bardzo podziękować, za  komentarze i maile, które od Was dostaję, to bardzo miłe i motywujące:). Dziękuję, że jesteście!
Pozdrawiam  cieplutko, życząc udanej niedzieli
ila

środa, 11 kwietnia 2012

KURCZAK Z TYMIANKIEM

 Zaledwie miesiąc temu wysiałam zioła do doniczki a już dziś mogłam zrobić z nich użytek...Padło na tymianek i kurczaka. Kurak wyszedł pyszny, pewnie byłby jeszcze lepszy gdyby poleżał sobie dłużej w tymiankowo-czosnkowej marynacie... Następnym razem!.
Dla chętnych podaję przepis:)
KURCZAK Z TYMIANKIEM:
1 duży kurczak lub 4 udka
główka czosnku
5 cebulek dymek
pęczek tymianku
grubo mielony pieprz
sól
5 łyżek oliwy z oliwek

Kurczaka dokładnie myjemy i osuszamy.
Do oliwy dodajemy 4 rozgniecione ząbki czosnku (resztę w skorupkach pieczemy z kurczakiem)
dodajemy same listki tymianku i dokładnie wszystko mieszamy na jednolita masę, którą następnie pokrywamy naszego kurczaka. Tak przygotowane mięso odstawiamy pod przykryciem na 2 godziny, aby smaki się połączyły. Po 2 godzinach wykładamy kurczaka na papier do pieczenia ( nie przywrze do blachy), dodajemy pokrojone w ćwiartki dymki i czosnek w skorupkach, pieprzymy i solimy do smaku. Pieczemy 1 godzinę pod przykryciem, następnie odkrywamy i pieczemy jeszcze przez 30 min. aby stał się złocisty.
Fajnie pasuje do pieczonych ziemniaczków lub gotowanych w mundurkach i z bukietem sałat:)
SMACZNEGO!


Kolejna na parapecie stoi bazylia:). A jakie są Wasze ulubione potrawy z bazylią, oprócz spaghetti:)

BARDZO DZIĘKUJĘ  ZA WIELKANOCNE  ŻYCZENIA:)
Pozdrawiam ila

sobota, 7 kwietnia 2012

WIELKANOCNY STÓŁ I ŻYCZENIA...

  Baby  upieczone, mieszkanko posprzątane, jedzonko poświęcone... I nawet stół udało mi się przyszykować, tak jak chciałam- rustykalnie... Rankiem zasiądziemy do wspólnego śniadania i stukniemy się jajem.

                         









 Życzę Wam Wesołych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, smacznego jajka i wiele radości przy świątecznym stole.



poniedziałek, 2 kwietnia 2012

WIELKANOCNY ZWIERZYNIEC...

 Już prawie skończyłam... jeszcze tylko wysyłka i Wielkanocnym zwierzyńcem będą mogły się cieszyć inne osoby:). Jednak to jeszcze nie ostatnie prace, kolejne się dosuszają.



 Tych jaj jeszcze nie pokazywałam, w rzeczywistości kolory są ładniejsze:)
Uciekam dalej do pracy, a Wam życzę miłego dnia!
ila