Choinka ubrana, domek prawie posprzątany, uszka i pierogi ulepione... odhaczam kolejne pozycje na liście rzeczy do zrobienia. W tym roku choinkę mamy szczególną bo sprezentowaną od sąsiada:). Jest idealna !
Doskonale wpasowała sie w kąt pomiedzy oknami.
Ustrojona wyjątkowo skromnie, bo zawisły na niej tylko papierowe bombki oraz pierniczkowe gwiazdki i serduszka. Można by rzec, że choinkę mam ekologiczną:)
Filip jest zachwycony, ja wyjątkowo miałam dylemat czy czegoś jeszcze nie powiesić a dziecko moje stwierdziło, że jest idealna i piękna, więc zostaje taka:)
W tym roku u mnie mało świąteczne kolory, czerwienie tylko w kuchni. W pokoju dodatki bardziej surowe, naturalne, chyba idę w stronę minimalizmu:)
Okno kuchenne, lampki w tym roku na zewnątrz zainstalowałam i zdecydowanie lepiej to wygląda.
Fragment mojej ekologicznej choinki i świątecznie ubrany fotel... z ulubioną poduchą choinkową:)
Ja zmykam piec kruche ciasteczka, bo dostałam świetny przepis:)
ila
w takim świątecznym nastroju aż chce się piec i szykować inne pyszności. podziwiam Twoje krawieckie talenty...zapraszam Cię do odwiedzin na moim blogu i do wpisania się na listę moich obserwatorów Gosia z http://homefocuss.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńminimalizm jest super! Popieram w 100% Pięknie już u Ciebie .
OdpowiedzUsuńIluś, ja to mam jakiś problem z zamieszczaniem komentarzy u Ciebie, dzisiaj jestem pierwsza i chyba się uda:))
OdpowiedzUsuńO szczęśliwa kobieto! ubieranie choinki jeszcze przed nami, porządki nie skończone, jestem w lesie... ale daaamy radę:)
buziaki,
Marta
U mnie choinka też nie ubrana i nawet sprzątanie nie skończone
OdpowiedzUsuńIluś piękna ta Twoja eko choinka!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:))
To już prawie możesz świętować .Niestety ja jeszcze jutro i w niedzielę idę do pracy.Posprzątałam już i ciasteczka upieczone ale choinka jeszcze czeka na przystrojenie.
OdpowiedzUsuńKochana....
OdpowiedzUsuńJesteś idealna...
serio:*
Samej dobroci!!!!!!!
Pięknie tam u Ciebie. Poducha świetna :)
OdpowiedzUsuńPIĘKNE KLIMATY, POZDRAWIAM ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
OdpowiedzUsuńZdrowych i czułych Świąt :)
OdpowiedzUsuńCudnie masz :)
Surowość, naturalność w święta ma dla mnie specyficzny piękny klimat :-)
OdpowiedzUsuńPięknie domek ustroiłaś. Bardzo mi się podobają takie klimaty!! U mnie kolory krzyczą bo i ja 4-letniej dziewczynce różowego zabronić! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNastrojowo ! Ewa
OdpowiedzUsuńtaki minimalizm to ja lubię...:)uroczo miłego pieczenia!
OdpowiedzUsuńS L I C Z N I E!
OdpowiedzUsuń