sobota, 1 września 2012

WRZOSOWY WRZESIEŃ...

 Zaczął się wrzesień i w moim domu zagościły wrzosy, stoją wszędzie gdzie jest wolne miejsce i swoimi kolorami rozświetlają moją przestrzeń. Uwielbiam wrzosy doniczkowe, mają szeroką game kolorów, od białych po ciemno-fioletowe, w tym roku u mnie róż, ale tylko w domu bo na zewnątrz fiolety...Przywiezione z Ziemi Kaszubskiej, wsadzone w gliniane doniczki. Same w sobie już są dekoracją więc zbędne im wymyślne donice i wstążeczki.
Pokój dostał też nową podłogę, wcześniej "pościelona" była wykładzina dywanowa, która wyglądem nie grzeszyła TU MOŻECIE ZOBACZYĆ:) ale dobrze spełniała swoją rolę. Jednak wydaje mi się, że tak pokój zdecydowanie ładniej i przede wszystkim jaśniej się prezentuje. Panele są zdobyczne, ale w doskonałym stanie, więc nic nie pozostaje tylko się cieszyć z nowej podłogi:)
W końcu mogę ścielić swoje ulubione dywaniki:)
 Czeka nas jeszcze kładzenie kafelków i malowanie, ogólnie mówiąc remont na całego, że nie wspomnę o pokoju Filipa. Miejmy nadzieję, że uporamy się z tym w niedalekiej przyszłości. A w tej chwili skupiam się na kompletowaniu dekoracji:)

Planuję też zmienić kanapę, bo ta już woła o pomstę do nieba, i mam do Was ogromną prośbę o ewentualne wskazówki... Jaką by wybrać, żeby była funkcjonalna, rozkładana dla dwóch osób, nie rozpadła się po roku użytkowania  i oczywiście nie kosztowała majątku...
Podobają mi się ikeowskie EKTORP, i widziałam, że kilka z Was je ma, co o nich sądzicie? I jeśli nie ikea to co??
Wiem, że mogę na Was liczyć w sprawie kanapy więc z góry dziękuję za wszystkie podpowiedzi:)

Pozdrawiam Was słonecznie i dziękuję za to, że zaglądacie:)
ila

43 komentarze:

  1. Biel i drewno i do tego wrzosy.Pięknie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze o ektorpie. Zakupiłam w ubiegłym roku , bo potrzebowałam czegoś do awaryjnego spania. Wypróbowałam i stwierdzam ,że jako kanapa do siedzenia lub drzemki jest w miarę,chociaż wcześniej miałam niższą kanapę i trudno mi się do tej pory przyzwyczaić do tej wysokości. Do regularnego spania nie polecam, chyba że zły sobie wybrałam materac.

      Usuń
    2. Zgadzam się z Maszką, do siedzenia czy drzemania jest super wygodny:-))ale do spania niestety kiepski:-( nie wiem czy to problem wyboru materaca. U mnie na szczęście rozkładany jest bardzo rzadko.

      Bardzo mi się podoba u Ciebie:-) super połączenie tej bieli i drewna!buziaki!

      Usuń
    3. Mam tą sofę w Chatce i dobrze, że rzadko tam nocujemy, bo kręgosłup boli mnie od spania na niej okrutnie. I te "tysiące" poduszek, które trzeba zdjąć i nie wiadomo gdzie je upchać...Co łóżko to łóżko do spania, ale siedzi się na niej ok.
      Ściskam!

      Usuń
    4. Iluś pięknie u Ciebie !!! a po wrzosy jadę jutro z rana :))) nowa podłoga świetnie gra z mebelkami , a co do kanapy to do siedzenia Ektorp zdecydowanie tak !!! ja uwielbiam te kanapy , rogówki czy 2 osobowe sofy ale do spania ten mechanizm nie jest niestety najwygodniejszy , jest jak polowe łóżko w nie najlepszym wydaniu .. pozdrawiam wrzosowo ..

      Usuń
  2. Ja mam rozkładanego ektorpa i w sumie sobie go chwalę. Jest przede wszystkim bardzo wygodny. W wersji rozłożonej podobno w miarę też. Mój mąż spał na nim przez jakiś czas i nie narzekał, a to generalnie człowiek - problem jest ;) Jedyny mankament to to, że jedna poduszka się wysuwa podczas siedzenia i trzeba co jakiś czas wstawać i ją dopychać do środka. Akurat pech chce, że to akurat ta, na której ja zawsze siedzę ;).

    Pozdrowienia,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  3. coraz piękniej u Ciebie...wrzos cudny i te dodatki dekoracyjne ...i nowy image strony bloga i Twoje nowe zdjęcie...zmiany na całego! :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. duże zmiany-piękne:))biel ,wiklina,wrzosy....świece...oj to ja lubię ...posiedze sobie cichutko:))

    OdpowiedzUsuń
  5. pięknie i spokojnie. Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wrzosy dostałam od rodziców, ale zapomniałam je od nich zabrać! I w domku jeszcze żadnego nie mam... Bardzo fajne masz świeczniki, w ilości hurtowej ;) Naturalne dekoracje plus wrzosy tworzą piękny, lekko nostalgiczny i jesienny już nastrój :)
    Aaa i ładne to Twoje, nowe zdjęcie..
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak pięknie i jesiennie - ślicznie zaaranżowane.

    OdpowiedzUsuń
  8. To zdecydowanie moje klimaty, uwielbiam takie aranżacje!
    Ja jutro lecę na targ po wrzosy:)
    pozdrowienia,

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz piękny salonik! ładne kolory, przyjemny styl, urocze dodatki :)
    A.. i dodam, że śliczna nowa fotka w awatarze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Iluś :))
    cudnie u Ciebie :)) wspaniałe połączenie bieli z drewnem i cudnymi wrzosami - chyba wybierzemy się po południu na spacer do lasu...
    ja nie mam ektorpa niestety (marzy mi się jako kanapa do siedzenia) ale słyszałam, a w zasadzie czytałam na blogach (chyba też u Kopciuszka z Home Harmony), że na takie codzienne spanie nie jest wcale taki wygodny... my naszą sofę która służy do siedzenia, a co najważniejsze do spania postanowiliśmy oddać do tapicerowania. Czekam właśnie na próbki tkanin z Dekorii może coś wpadnie mi w oko...

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie :-) Jasna podłoga zdecydowanie lepsza. Ja też muszę wywalić wykładzinę i rozjaśnić pokój, ale na samą myśl o wynoszeniu wszystkiego... Śliczne to ostatnie zdjęcie. Takie ostatnie wakacyjne "a kuku" :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świeczniki sa świetne- w takiej ilosci wygladaja niezwykle efektoweni! ektorp tylko do awaryjnego spania- zersztą wszystkie sofy, które maja rozkładany z wnetrza materac takie są. Jeśli ma byc spanie codzienne, to styl amerykanki ( taka łamana po srodku) jest chyba najlepszy- szybko i w miare bezproblemowo jesli chodzi o przestawianie mebli.
    A na sofy to moim zdaniem Ikea jest idealna- taniej i bardzie stylowo chyba nigdzie nie kupisz... no i jeszcze te zdejmowalne pokrycia- to jest super sprawa!
    serdeczne
    PS. podłoga świetnie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładnie u Ciebie. Śliczne zestawienia.

    Ektorp- za tą niską cenę, bardzo dobra jakość, ale na pewno są lepsze.
    W sumie wygodna, jak się podłoży tu i ówdzie poduszkę - pod kark, pod krzyże, pod barki - w zależności od pozycji.
    Z czasem pierzaste siedziska i poliestrowe wypełnienie oparcia, tracą fason. Trzeba dbać: obracać poduszki i nie siadać w jednym miejscu. I trzepać. Jak będziecie szanować, posłuży długo, jak będziecie skakać, miętosić, rzucać poduchy, siadać na oparciu - to zrobi się "szmata", ale to nie do Ciebie bo nie masz trójki szalejących dzieci. Moim dzieciom nie pozwalam na te rzeczy, ale widziałam inne kanapy na żywo.

    Najważniejsze - 2-3 razy w roku piorę pokrowce bo dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie się marzy nowa podłoga... ale to musi poczekać... piękny salonik :) Mam 11-letnią tomeillę Ikea z 3 obiciem - rozkładana tylko dla gości - daje radę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. W sprawie kanapy nic nie doradzę, bo nie mam z Ikea, ale kilka lat temu kupiliśmy kanapę, o taką: http://www.wajnert.pl/produkty/sofy-z-funkcja-spania/rock-wer3bok-b-b (można zmienić boki, obicie, poduszki wg wzornika) i jesteśmy z niej bardzo zadowoleni: dużo mieści się do środka, wygodnie śpi itd. Znudziło mi się już dawne obicie i szyłam sobie nowe poszewki, więc wygląda teraz inaczej niż kiedyś. Tu możesz zobaczyć ją u mnie: http://vintagemummy.blogspot.com/2012/08/sierpien-w-naszym-mieszkaniu.html - dużo nie widać, ale innego zdjęcia na blogu nie mam ;) A Twój kącik i podłoga bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczny salonik:)W naturalnym tonie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Iluś, wczoraj byłam na grzybobraniu, które skończyło się wrzosobfotografowaniem:), grzybów nie ma, w lasach roztoczańskich bardzo sucho, ale za to piękne wrzosowiska, jagodziska - jeszcze pojadłam i zebrałam borówek na konfiturę i nalewkę.
    Twój pokój bardzo ładnie i przytulnie wygląda w tych kolorach - w sprawie kanapy to możesz zorientować się w firmie mti - moje dwie służą już 10 lat (rozkładane) bez zastrzeżeń, dokupię chyba tylko nowe obicia (są ściągane w całości), bo niestety nasz kot ostatnio przerzucił się z ostrzeniem pazurów z drapaka na kanapę:))
    miłego popołudnia,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  18. W sprawie kanapy nie poradzę, nie orientuję się w ofertach polskich sklepów;-( Ale może mogę Ci zrobić inną niespodziankę... Poproszę zatem adresik na maila: kate500@onet.eu POZDROWIONKA!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. pięknie wrzosowo i pzytulnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wrzosy to jesien po prosu...i pieknie wygladaja w tym glinianym wazonie...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudownie to wygląda ;) jak najbardziej pasuje do Twojego wnętrza. Pozdrawiam, Monika.

    OdpowiedzUsuń
  22. No no pięknie z tą nową podłogą. A wrzosy też lubię. Właśnie wczoraj dokupiłam i powiększyłam moją kolekcję w ogrodzie. Powstaje takie małe wrzosowisko.

    OdpowiedzUsuń
  23. Pieknie wrzosowo - lubię do Ciebie zaglądać :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Droga Ilu, bardzo lubie Twoj blog i cieplo, ktore z niego przebija. Nie gniewaj sie, ale wkradl sie maly blad lub przejezyczenie w dzisiejszy wpis: "kladzenie kafelek". Kafelek to liczba pojedyncza. "Kladzenie kafelkow" to liczba mnoga. Chyba, ze zamierzasz polozyc tylko jeden kafelek, ale wtedy bedzie "kladzenie kafelka". Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. bardzo lubię twoje rustykalne wnętrza. Dodatki, meble i kolorystyka, wszystko dobrane z konsekwencją, rozwagą i dobrym gustem. Pięknie jest.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Przepiękne zdjęcia, inspirujące pomysły i urzekający nastrój. Jestem u Ciebie pierwszy raz i od razu zakochałam się z Twoim blogu :))

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo podobaja mi sie te wnetrza , szczerze zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  28. ja też rozstawiam wrzosy gdzie popadnie:))) świetnie wygląda nowa podłoga. Bardzo pasuje kolorem do waszego przytulnego wnętrza.
    powodzenia w remontowych zmaganiach!

    OdpowiedzUsuń
  29. Oj, już się nie mogę doczekać wycieczki do lasu! Na pewno przysiosę całe naręcza wrzosów :) U Ciebie wyglądają po prostu przepięnie :)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Petro w lesie wrzosów zrywac nie wolno :)

      Usuń
  30. A mnie się płakać chce po prostu - NIGDZIE nie mogę dostać różowych wrzosów, same białe i ciemnofioletowe w tym roku :((( No a z babcinej działki juz sobie nie przywiozę - czarna rozpacz!!
    U ciebie pięknie wyglądają!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Ila, na drugim zdjęciu wszystko wygląda tak spójnie ,że mogłabym się rozsiąść w wiklinowym fotelu i podziwiać kolekcję świeczników ;)
    Wrzosami zachwyciłam się nad morzem, ależ tam były wspaniałe lasy!
    Wiesz u mnie góry, to poszycie wygląda całkiem odmiennie;)

    Iluś co do sofy , my zdecydowaliśmy się na tę o której piszesz i naprawdę jestem bardzo zadowolona. Zajmuje niewiele miejsca a po rozłożeniu pokój zmienia się w prawdziwą sypialnię. Strzałem w 10 byłaby ,,trojka,, ale niestety mogłabym zapomnieć o rozkładanym stole . To są niestety uroki małych pomieszczeń ;)

    Pozdrowienia specjalne dla Drugoklasisty ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ilka ale ładnie w Twoim salonie i jaki zielony widok za oknem :)
    wrzosy bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ależ u Ciebie pięknie... Rozmarzyłam się...

    OdpowiedzUsuń
  34. O tej porze wrzosy zawsze i wszędzie, nawet na drabinie :-)
    Wyglądają rewelacyjnie.
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  35. bardzo lubię wrzosy. co roku kupuję, ale niestety szybko mi schną... mimo to stoją takie aż do wiosny i wtedy ustępują miejsca sezonowym kwiatom.
    blisko pół roku temu również borykałam się z problemem kupna kanapy, padło na Ikea Hemnes. nie żałuję. jest bardzo funkcjonalna i wygodna.

    OdpowiedzUsuń
  36. Całość prezentuje się świetnie, piękny salon. Kocham wrzosy.

    OdpowiedzUsuń
  37. pięknie tam u ciebie. wszystkie meble i dekoracje tworzą spójną całość. jest bardzo przytulnie i świeżo. bardzo mi się tu podoba

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz:)