Chyba zacznę pisać dwa posty dziennie, bo to jedyna możliwość aby nadrobić blogowe zaległości. Teraz dopiero widzę ile czasu potrzeba na napisanie posta, piszę go od wczoraj, z przerwami bo ciągle coś ważniejszego mam do zrobienia...
O Kaszubach musiałam Wam napisać, bo odkąd pojechaliśmy tam pierwszy raz zakochałam się w tej przepięknej krainie i co roku staramy się Kaszuby odwiedzić. Cudowne tereny geograficznie urozmaicone, są "góry" jeziora, lasy, konie, krowy, bociany, mnóstwo wspaniałych kolorów, czego tam jeszcze nie ma?!
W tym roku padło na Kaszubski Park Krajobrazowy a konkretnie Ostrzyce, malowniczą spokojną miejscowość położoną nad pięknym jeziorem. Pogoda niestety nie dopisała, ciągle padał deszcz, tylko z małymi przerwami świeciło słoneczko, już nawet nie pamiętam ile po drodze widzieliśmy tęcz. W większości pokonywaliśmy drogę samochodem, gdyż dłuższe spacery ze względów pogodowych nie wchodziły w grę.
W drodze ku nieznanemu znaleźliśmy Danielową Dolinę- ekologiczne osiedle pełne domków jednorodzinnych nawiązujących do tradycyjnego kaszubskiego budownictwa. Każdy domek na bocznych belkach i nad drzwiami wejściowymi miał namalowane tradycyjne kaszubskie wzory...
Przepiękne niebieskie okna i drzwi nadawały jeszcze większej sielskości już i tak sielskiemu domkowi, Paweł się rozmarzył i stwierdził, że na taki dom to były w stanie nawet zaciągnąć kredyt w banku, kto wie?:)))
Czyż te wzory nie są piękne, to taka wisienka na torcie:)
kolory, kolory, kolory....
Piękny widok z malowniczej Jastrzębiej Góry
W tym muzeum byłam już dwa razy i mogłabym spędzić w nim cały dzień i nie znudziłoby mi się to
W niedzielę niestety jest zamknięte, ale obejście również jest ciekawe
Konie, wszędzie konie mało kto nie miał konia w tych okolicach, cudowny sielski obrazek
Jeśli się nie mylę to jest to Jezioro Raduńskie, tyle ich było w okolicy, że nie zapamiętałam wszystkich nazw:)
Ależ to piękne zwierzę, uwielbiam konie
i to zdjęcie:)
Jezioro Raduńskie Górne, najpiękniejsze tęcze widzieliśmy właśnie nad nim:)
A to jeziorko niedaleko kręgów w Węsiorach ale niestety nie pamiętam nazwy :(
Mój ukochany kwitnący wrzos...
Wspomniane wcześniej Kręgi
I jezioro Charzykowskie- nad nim robimy obowiązkowy postój
Restauracja o nazwie "Piec Chlebowy" w Ostrzycach, miejsce pięknie położone nad jeziorem Ostrzyckim, urocze w swej surowości, klimatyczne i pełne skarbów, i na tym koniec jeśli chodzi o jego magię bo po jedzeniu niestety spodziewaliśmy się czegoś zupełnie innego. A może źle trafiliśmy? Nie wiem, ludzi nie było bo to ostatni weekend sierpnia, no ale w takim miejscu jedzenie podawane na papierowych tackach i z plastikowych kubków to małe przegięcie niestety :((( Na stacjach benzynowych jest lepiej podawane, chyba, że ja się już za wiele spodziewałam.
Jedno co dobrego mogę o nim powiedzieć to to, że klimatu mu nie brakuje.
Jeśli dotrwałyście do końca to bardzo Wam za to dziękuję:)))
Pozdrawiam i ciepełka życzę
ila:)