Witam Was we wrześniu:) mimo, że lato kończy się dopiero koło 20 września ja w ogóle w tym roku nie odczułam jego obecności, a ciepłe i słoneczne dni mogłabym zliczyć na palcach obu rąk.
I jakoś nad tym nie ubolewam staram się nie myśleć o tym czy pogoda jest, czy jej nie ma czy będzie, czy się poprawi, bo sensu mniejszego to nie ma. Za to chcę przejść sobie miło w kolejną porę roku i cieszyć się jej kolorami i wszystkimi dobrodziejstwami jakie dla mnie ma. Chcę zbierać kasztany i żołędzie i rude liście i chodzić na spacery wśród złotych buków...tym wszystkim mam zamiar cieszyć się przez trzy najbliższe miesiące począwszy od września:)
Dziś do domku zaprosiłam wrzosy i białe dynie, słoiki z tegorocznymi przetworami porozstawiałam w każdym kącie, kto z domowników będzie miał na nie ochotę wystarczy tylko sięgnąć...
Nie kupuję jesiennych dekoracji i gadżetów w sklepach bo nie czuję takiej potrzeby, zdecydowanie wystarczy mi to co już posiadam, a ze starych koszul uszyję jesienne poszewki na poduchy i tym od nowa będę się cieszyć...
Prosto i tak po mojemu na kredensie się zrobiło...
Kubeczki z motywem ziół chwilowo ustąpiły miejsca cieplejszym jesiennym barwom...
W tej chwili jest tak ale na pewno jeszcze coś pozmieniam, przestawię, dostawię ot nie byłabym sobą gdybym nic nie zmieniła:)
Pozdrawiam Was cieplutko i już tak troszkę jesiennie:)
ila:)
Bardzo przytulny klimacik ;)
OdpowiedzUsuńPieknie jest to 'po Twojemu', bardzo nastrojowo :-)
OdpowiedzUsuńLubie Twoje aranzacje, sa piekne, nie wymuszone, 'naturalne',
Milej jesieni
A
Bardzo piękne słowa. Ja jesień kocham i bardzo się na nią cieszę. Czekam na te wszystkie piękne barwy. Kuchnia Twoja jest kuchnią z moich marzeń. Wspaniała. Kredens wygląda bajecznie. Bardzo serdecznie pozdrawiam. :)
OdpowiedzUsuńSkradłabym kilka dodatków od ciebie do swojej kuchni :D
OdpowiedzUsuńJa tez bardzo lubie jesien i tak jak ty nie kupuje ozdob jesiennych w sklepie:) Kuchnia twoja jest cudowna.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Jak zwykle niezwykle nastrojowo i przytulnie u Ciebie Ilu. Prostota, natura i sam wdzięk. Dla mnie pięknie, nic tylko się inspirować :) Pozdrawiam, Stała czytelniczka:)
OdpowiedzUsuńJestem jak najbardziej za tymi spacerami i gromadzeniem leśnych skarbów z których można zrobić przepiękne jesienne i zimowe dekoracje. A poszewki z koszul to extra pomysł.Zawsze to coś nowego w domu co zmienia wystrój i duża satysfakcja, że to dzięki Tobie :)
OdpowiedzUsuńBuziaki!
Przyjemny kącik:)
OdpowiedzUsuńFaktycznie powoli czuć i widać jesień :)
OdpowiedzUsuńOby tą naszą złotą, polską.
Bukiet z makówek mnie urzekł.
Uściski.
Bardzo skandynawsko masz teraz, ale czysto i świeżo.
OdpowiedzUsuńJak zawsze pięknie w "przystani" zacumowałam:)Basia
OdpowiedzUsuńChciałoby się tu usiąść i wypić kawkę :D
OdpowiedzUsuńPięknie! Taki sielski i ciepły jest Twój dom. W sumie każda pora roku ma swój urok i piękno. Warto czerpać z natury;) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńcudnie
OdpowiedzUsuńI to jest pomysł!
OdpowiedzUsuńKochana dzięki!!!
Poszewka na poduszkę :) z koszuli !! W sumie mam już jedną - i zapomniałam o tym - a mój ukochany zdążył uplamić dwie koszule.
i really likes your blog and You have shared the whole concept really well. and Very beautifully soulful read! thanks for sharing.
OdpowiedzUsuńลา ลีกา สเปน
I would steal some extras from you to your kitchen: d
OdpowiedzUsuńหนังออนไลน์
you have very Scandinavian now, but clean and fresh.
OdpowiedzUsuńหนังออนไลน์
good one
OdpowiedzUsuń