środa, 24 grudnia 2014

ŚWIĄTECZNE ŻYCZENIA DLA WAS MAM


 Wpadłam szybciutko, tylko na chwileczkę, żeby złożyć Wam życzenia...

Życzę Wam wszystkiego dobrego, aby dzisiejszy wieczór był początkiem czegoś nowego, wspaniałego... Życzę Wam cudownej atmosfery przy wigilinym stole, radości i miłości. Niech się spełnią Wasze marzenia te duże i te malutkie i niech dzieciątko Jezus Was pobłogosławi.

I jeszcze musze Wam powiedzieć, że stał się dzisiaj cud:))))) Śmieję się oczywiście,  ale bardzo się cieszę  bo zaczął działać mi aparat! Tak zupełnie działa jak na początku gdy go kupiłam i dzisiejsze zdjęcia nim robiłam:))))
Zmykam kochani do rodziny!
Buziaki!





niedziela, 21 grudnia 2014

ZANIM ROZBŁYŚNIE PIERWSZA GWIAZDA...


Nie wspomniałam Wam, że w tym roku mam dwie choinki:). No mam, bo Filip bardzo prosił, juz od początku grudnia i stwierdziłam dlaczego nie... Najważniejsze, żeby sprawiła mu przyjemność w tym szczególnym czasie, ozdobiliśmy ją samymi łakociami w postaci lukrowanych pierniczków, czekoladowych talarków z kolorową posypką i cukrowymi laskami. Powiem szczerze, że nawet bardziej podoba mi się od tej"salonowej":))Synuś liczy też na podwójne prezenty, ale z tym to będzie już większy kłopot:)))
Zdjęcia robione późną porą bo tylko wtedy mam czas i ich  jakość pozostawia dużo do życzenia. Reanimowałam aparat i zdjęcia nim zrobiłam, mam zepsuty obiektyw, który nie ustawia ostrości i mogę niestety fotografować tylko szerokie kadry, no ale zawsze to lepsze od zdjęć z telefonu.
Od początku grudnia jest też z nami cudowna papierowa gwiazda, na którą polowałam już wiele lat ale zawsze stawało coś na przeszkodzie, w końcu udało sie ją kupić:).I pomyśleć, że kawałek papieru może sprawić człowiekowi tyle radości:)
Obiecałam sobie, że w grudniu, pomimo obowiązków postaram się jak njawięcej czasu spędzać z Filipem w jego pokoju. To straszne bo powinno być to na porządku dziennym lecz niestety nie zawsze mam na to czas, ale wieczory są nasze, leżymy wtedy na poduchach, rozmawiamy i oglądamy bajki. Uwielbiam ten wspólny czas!


Dziękuję Wam za wczorajsze odwiedziny, pozdrawiam cieplutko i życzę duuużo czasu na przygotowania  do świąt
ila

sobota, 20 grudnia 2014

W BLASKU ŚWIEC...


 Na  blogach już od dłuższego czasu panuje wspaniała świąteczna atmosfera, odwiedzałam Was z ogromną przyjemnością:). U mnie w domu też już jest choinka i panuje odświętny nastrój, chciałam wcześniej przystroić domek na nadejście świąt, bo od jutra niestety czeka mnie w pracy "maraton". Świąteczny czas rządzi się swoimi prawami, kto prowadzi sklep ten wie, że niestety nie zawsze możemy cieszyć się spokojem i całą tą magią... najpierw obowiązki, później przyjemności. I na te przyjemności właśnie czekam najbardziej, nie mogę doczekać się Wigilii i Bożego Narodzenia:).
A dziś też obowiązki ale te miłe, czyli pieczenie ciasteczek  i lukrowanie pierniczków:)


Przez natłok racy i obowiązków, w tym roku nie udało mi się stworzyć nowych ozdób, z wyjątkiem serduszek, ozdoby z zeszłego roku się powtarzają...śnieżynki na swoim starym miejscu, dodałam tylko czerwone akcenty. A u Was jakie kolory przeważają?






Jeszcze nie składam życzeń świątecznych, bo mam ambitny plan jeszcze Was odwiedzić:))
Zatem do zobaczenia:)
ila

poniedziałek, 8 grudnia 2014

ŚWIĄTECZNE SERDUCHA!!!


 Dziś u mnie na tapecie w końcu skończone serducha.
Serduszka doskonale Wam już znane, jednak w tym roku z kilkoma nowymi motywami m.in. z wiankiem,  z bałwankami i czerwone oraz szare w białe groszki...
Są zdecydowanie większe od tych z poprzednich lat i w innych kolorach, bo szarych jeszcze nie szyłam.
Moimi faworytami zdecydowanie są te z wiankami i z dużą białą śnieżynką. A jak Wam przypadły do gustu?:))
Jakość zdjęć pozostawia dużo do życzenia, jednak niestety nie dam rady nic na tą chwilę poradzić, musicie uwierzyć mi na słowo, że serducha są szare i w rzeczywistości zdecydowanie ładniej wyglądają:)))

Serduszka z wianuszkami mają dwa kolory owocków, na jednych są czerwone na innych białe, mam jeszcze z tym samym motywem ale wyszyte na białym płótnie i też ciekawie się prezentują, musicie uwierzyć mi na słowo:)))


A jak tam Wasze przygotowania do Świąt, stroicie już domki czy dopiero sprzątacie? Ja mam ambitny plan sukcesywnie po pracy dwie godzinki spokojnie sobie sprzątać, a na weekend już domek przystroję. U Filipa udało mi się dzisiaj posprzątać, na oknie zawisła nawet pierwsza gwiazda:). Mam nadzieję, że do Świąt porządek nie ucieknie z jego pokoju.

















Z masy solnej w tym roku zrobiłam tylko Mikołaje i śnieżynki... Mikołaje wyjątkowo będą w beżach,  pamiętam, że w zeszłym roku byłyście bardzo nimi zainteresowane:)). Tradycyjne w czerwieni też się  niebawem pojawią.








Mikołajki i wszystkie serducha będą dostępne w ZAPACHU RUMIANKU
Zapraszam serdecznie:)))
pozdrawiam ila:)

poniedziałek, 24 listopada 2014

STARA-NOWA KOMODA

Do mojego "ogromnego" pokoju wstawiłam kolejny mebel. A co, komoda bo o niej mowa służyć będzie na mężowe dokumenty i inne potrzebne rzeczy, które niekoniecznie chcę aby były na wierzchu. Komoda totalnie po przejściach bo mimo,że stara to jeszcze wiąże się z nią zabawna historia, w sumie to w tej chwili zabawna, wcześniej taka nie była, przynajmniej ja inaczej o tym myślałam a teraz się śmieję:))).
Bardzo długo szukałam sosnowej komody, która by pasowała wizualnie do tego co już w salonie mam , nie była droga i jednocześnie była pojemna... Znalazłam na "Tablicy" i długo na nią czekałam. W końcu jest wyczekana, sosnowa, moja. Nie odpakowałam jej od razu bo nie miałam czasu i stała sobie taka opakowana przez kilka dni. Aż w sobote małżonek mój drogi dzwoni do mnie do pracy i oswiadcza, że komoda rozpakowana, domek posprzątany i, że wybiera się na rower... Ok fajnie pomyślałam nie będę musiała ja tego robić i jak wróce do domku to komódkę przemaluję i wstawię do pokoju. Wróciłam do domu, po ciężkim dniu w pracy, oglądam komodę z boku, z tyłu z przodu i coś mi nie pasuje, nie ma nóg ani gałek, a jak zamawiałam, to na zdjęciach były. Piszę do kobiety, u której zakupu dokonałam na to ona odpisuje, że spakowane osobno, żeby w transporcie się nie zniszczyły. No dobra  myśle sobie, to teraz szukam, zaglądam wszędzie w końcu pytam Filipa gdzie karton po komodzie na  to On stwierdził, że tata tak sprzątał, że karton z innymi papierami spalił!! Byście widziały moją minę, wpadłam w taki szał, że myślałam, że pozabijam tych moich mężczyzn. Szczęście, że małżonek  był wtedy akurat na rowerze, bo nie wiem jakby to się dla niego skończyło. Nie mogłam w to uwierzyć... a On poprostu chciał mi zrobić tylko przyjemność i rozpakować komodę:))).
Od tamtej pory ma zakaz rozpakowywania przesyłek, nawet tych malutkich:)
Wściekła jeszcze tego samego dnia zamówiłam nowe nogi, z gałkami miałam mały kłopot bo koniecznie chciłam drewniane i nie mogłam ich nigdzie znaleźć, więc wykręciłam z mebli Filipowi, jemu zmienię gałki na ceramiczne a komódce przykręciłam drewniane. 
I jak Wam się podoba:)))))??


Przemalowałam ją na kolor szary, farby mieszałam sama, kolor w rzeczywistości troszeńke się różni od tego na zdjęciu ale nieznacznie, w sumie to jestem zadowolona z efektu końcowego. Mam wrażenie, że wyszła mi troszkę jak komody w angielskim stylu...






Pozdrawiam Was cieplutko:)
ila

wtorek, 18 listopada 2014

PIERWSZE KARTKI

Pewnie nie uwieżycie jak napiszę, że planowałam tego posta napisać już tydzień temu:). Mam wrażenie, że doba ma tylko 6 godzin a mam tyle do zrobienia, że jak  za coś się wezmę to nie umiem skończyć...
Pierwszy raz w swoim życiu zrobiłam kartki świąteczne, są bardzo proste powiedziałabym nawet, że troszkę toporne ale niestety na tą chwile nie mam dużego pola do popisu tylko dziurkacz w kształcie śnieżynki i kolorowe papiery, no ale w sumie to liczy się pamięć:). Planuję powysyłać je do bliskich zamiast SMS-a, tak dziś popularnego.
Jak starczy mi czasu to zrobię jeszcze kilka do mojego sklepiku...
Powolutku kończę też świąteczne serduszka, w tym roku z zupełnie nowymi motywami i w różnych wielkościach. Mam nadzieję, że się Wam spodobają, jak już będą gotowe to na pewno zamieszczę je na blogu:)
I jeszcze chciłam nawiązać do poprzedniego posta, kilka osób pytało mnie gdzie można kupić podusię z wilkiem. Otóż tą piękną poduchę na zamówienie uszyła mi Lucy z bloga Retro Dom
Ma Ona w swoim asortymencie wiele pięknych poduch, które na pewno przypadną Wam do gustu:)







Pojawiają się już u mnie świąteczne i  adwentowe wianki, jak uda mi się zrobić jutro zdjęcia to zamieszczę na blogu Galerii, będziecie mogły sobie zobaczyć i zaczerpnąc pomysły a nawet kupić:))
Pozdrawiam Was cieplutko, do szybkiego napisania:))))
ila

piątek, 7 listopada 2014

POWRÓT

Po tak długiej przerwie nawet nie wiem jak zacząć dzisiejszego posta. Najwyższy już czas zdjąć grubą  pajęczynę, która w ciągu tego miesiąca zdążyla opleść blog.  To chyba moja nadłuższa przerwa w blogowaniu,  od początku istnienia bloga. Dziękuję, że nadal do mnie zaglądacie, i że jesteście:), chociaż ja chwilowo Was zaniedbałam. Nie będę obiecywać, że będę częsciej tu bywać bo tego nie wiem, już kilka razy coś obiecałam i z moich obietnic niestey nic nie wyszło ale to nie było zamierzone...zepsół mi się aparat i kilka innych rzeczy spowodowało też, że nie mogłam tu z Wami być, ale bardzo bym chciała to naprawić i mam nadzieję, że w ciągu długiego weekendu uda mi się choć kilka rzeczy nadrobić:).
Dziś tylko jedno zdjęcie, tak naprawdę wstawiłam je na próbę bo telefonem robione i nie wiem czy nie straci na jakości po opublikowaniu no ale na tą chwilę tylko takie "fotografie" mi zostają.
Poducha z wilkiem to już druga, jaką zamówiłam sobie u Lucy, uwielbiam ją! Jest bardzo skandynawska i zimowa:) Zaczełam powolutku produkcję ozdób świątecznych, w tym roku będzie kilka nowych wzorób, które mam nadzieję,że przypadną Wam do gustu



Pozdrawiam Was cieplutko i dziękuję,że nadal zaglądacie:)
ila