sobota, 11 lipca 2015

TRAFIŁA SIĘ...

Trafiła mi się piękna stara dębowa ławeczka... Cudowna taka o jakiej dawno już marzyłam, ze schowkiem i niezbyt duża, tak aby się zmieściła w moim kąciku jadalnianym. Pewnego deszczowego popołudnia stała sobie i mokła na podwórku pewnej cudownej osoby...No właśnie, świat byłby lepszy gdyby otaczało nas więcej takich ludzi jak Ona-(mama przyjaciela mojego Pawła). Kobieta z sercem na dłoni, która pod swoje skrzydła przyjmie każdego i z każdym od razu znajdzie wspólny język. Poczęstuje najlepszym rosołkiem jaki w życiu jadłam i do tego ze swojskim makaronem:))!
No ale oczywiście nie było tak całkiem kolorowo,bo Paweł nazwał mnie ŻULEM jak tylko zapytałam o ławkę, i do tego stwierdził, że wstyd ze mną gdziekolwiek jechać...ale koniec końców pojechał grzecznie po ławeczkę i mi ją przywiózł:)). Ci nasi cudowni mężczyźni,  pomarudzą ale i tak zrobią to o co ich poprosimy;)
Ławeczka przeszła mały lifting, niestety zdjęć sprzed brak, wcześniej brakowało jej siedziska, zawiozłam ją więc z moim kochanym mężusiem do stolarza. Pan stolarz siedzisko naprawił, ja przemalowałam i ławeczka znalazła się na swoim miejscu, muszę jeszcze tylko poduchę uszyć na siedzisko. Zmieniłam zupełnie układ, poprzestawiałam krzesła, zmieniłam stół i muszę się do tego na nowo przyzwyczaić.
A co Wy sądzicie, lepiej z ławeczką czy jak stały krzesła? Będę wdzięczna  za Waszą opinię:)







35 komentarzy:

  1. Piękna ławeczka, bosko to wygląda. MÓJ też czasem na mnie narzeka, że wstyd mu za mnie ale do domu czasem przydźwiga jakiś staroć:)Pozdrawiam i zapraszam na moją rozdawajkę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Laweczka przepiekna i swietnie wyglada ze stolikiem i krzeslami :-) Cudny katek jadalniany masz teraz :-)

    Pozdrawiam cieplo :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. taka i mi się marzy .... idealnie wam się wpasowała :)
    pozdrowienia dla cierpliwego męża :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest prześliczna. Całe wnętrze bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  5. Ławka jest cudowna, chyba każda z nas po cichu o takiej marzy, jednak czasem opłaca się być ,,żulem" ;) (jakbym swojego męża słyszała)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie u Ciebie. Tak sielski i domowo. Lubię tu zaglądać. Ławeczka prześliczna i też mi się marzy taka.
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna !! Jak by stała u Was od zawsze :)
    Mój mąż tylko kiwa głową gdy przytaszczę coś nowego ze śmietnika ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ławeczka jest piękna, funkcjonalna i bardzo dekoracyjna, można zawsze coś na niej położyć, postawić, no i schować. Mnie bardzo się podoba :)
    pozdrawiam cieplutko,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  9. Ławeczka cudna, kącik jadalniany wygląda teraz rewelacyjnie!!!!
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna ta Twoja ławeczka, też mi się taka marzy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna:) Takie moje małe marzenie:) A do stołu to rozmiarami pasuje idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna ławeczka i cudownie pasuje do Twojego mieszkania.

    OdpowiedzUsuń
  13. Cuudo ☺ ławeczka wygląda jakby to krzesła się dopiero co wprowadziły ☺

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest śliczna! Też marzę o takiej: )

    OdpowiedzUsuń
  15. Jest śliczna! Też marzę o takiej: )

    OdpowiedzUsuń
  16. Jest śliczna! Też marzę o takiej: )

    OdpowiedzUsuń
  17. I tak i tak ładnie , mam takie dwie na ogrodzie. Pozdrawiam Marzena

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ładna i kształt ma taki romantyczny. :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Trudno ocenić jak jest lepiej. Wizualnie obie wersje są OK, ale ważne, czy jest Wam z ławką wygodnie. Czy zasiadanie za stołem nie sprawia kłopotu większym osobnikom? Oczywiście takiej ławki grzech nie przygarnąć, dlatego nawet jeśli przy stole się nie sprawdzi, to na pewno znajdziesz dla niej równie dobre miejsce. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. cudownie !!!!
    idealne miejsce na twoja ławeczkę :)
    tak jakby miejsce na nią czekało :)
    pozdrawiam m.

    OdpowiedzUsuń
  21. Właściwie to podobają mi się obie wersje. Nowy mebel ma zapewne jeszcze tę zaletę, że możesz zaprosić więcej osób do stołu...takie mam odczucia.
    Ila reakcja męża dobrze znana....mój ostatnio grymasił przy odbieraniu kredensu, ze strych wujka ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wymiar jakby wycięty dla CIebie Iluś:) Fajnie wygląda a i schowek w niedużym metrażu jest na wagę złota;) Ja tam lubię ławy, u siebie też;):) Ściskam!:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękna ława. Idealnie wkomponowała się w kącik jadalniany. Cudeńko.

    OdpowiedzUsuń
  24. cudowna ławeczka!!! aż zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudowna! Idealna :) Nic nie zmieniaj :)

    Miłego dnia, Ania.

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękna! Bardzo mi się podoba, idealnie pasuje do wnętrza

    OdpowiedzUsuń
  27. Och dla takiej ławki można być żulem :-) Przynajmniej było warto, bo jest piękna.

    OdpowiedzUsuń
  28. Śliczna ławeczka! pasuje do otoczenia jak ulał. Jak dobrze, że już nie moknie i znalazła nowe miejsce w nowym domu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Brązowy stol i te krzesla wygladaja idealnie... Wow. Laweczka złapała mnie za serce tak jak tekst Twojego męża :) Przyznam Ci szczerze ze mężowie Pawły takie sa:) identyczny jest moj:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Witaj. Mam pytanie. W tle na jednym ze zdjęć widzę słoik wek z kranikiem i jestem ciewawa czy kiedy pokrywka jest zamknięta , dzięki gumie, bardzo szczelnie, to po otwarciu kranu płynie z niego z napój?

    OdpowiedzUsuń
  31. Ławeczka super! Nie zawsze muszą być krzesła..Zresztą mój ostatni post jest o ławeczkach! Pozdrawiam.. Cudnie mieszkasz:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz:)