niedziela, 28 grudnia 2014

FILC...


Filc - ta niepozorna  wełna czesankowa ostatnio chodzi mi po głowie,  już wiem czym w przyszłym roku się zajmę:)). Pierwsze nieśmiałe próby z filcem już poczyniłam, na razie na własny użytek ale planuję dokształcać się w tym kiedunku. Zakupiłam wszystkie niebędne rzeczy do nauki filcowania i zamierzam ostro wziąść się do roboty. Na Boże Nardozenie wymodziłam sobie ficową girlandkę ze "świątecznych" kolorów, całkiem fajnie wygląda zawieszona na półce czy ścianie i jest ciekawą dekoracją. Tu na półce połączona z moim świątecznym serduchem...
W sumie to powstały dwie girlandy, druga wylądowała na kredensie.
W internecie można znaleźć dużo filcowych inspiracji, zwierzątka, kwiatuszki, elementy garderoby czy kapcie, ja narazie zacznę od kulek:)






A takiego filcowego aniołka dostałam  w prezencie bożonarodzeniowym od pewnej przemiłej osóbki. Aniołek w 100% jest wykonany ręcznie... (twarz, rączki i nóżki są wyrzeźbione z masy plastycznej) i został włożony w niego kawałek serducha tejże osoby. Takie prezenty są dla mnie bardzo ważne:)))
A anioł jest po prostu boski!:)))


Tu druga girlanda z elementami czerwieni, wiosną będzie z zielenią i błękitem a może i turkusem, jeszcze nie wiem ale zamierzam troszkę polecieć w kulki:)))


Przed Nowym Rokiem planuję sie jeszcze pojawić więc nie składam Wam jeszcze życzeń:)))
Bardzo też dziękuję za świąteczne życzenia:)
Pozdrawiam cieplutko w ten mroźny wieczór
ila:)

16 komentarzy:

  1. I mnie ostatnio zaczarował filc,tak zupełnie przypadkiem...Zamówiłam wełnę czesankową i igły do filcowania z myślą o moich szyjątkach-coby wreszcie miały włosy jak się należy : ). I potem jak zaczęłam kopać w tym temacie po internecie to zaczęłam coś tam dłubać i przyznam,że jest to wciągające,więc nie wykluczone,że i ja popłynę z tym dalej : ). A Twój aniołek jest przecudny i właśnie przed chwilką naczytałam się o masach polimerowych i tylko czas jeszcze jakby dało się rozciągnąć to byłaby pełnia szczęścia : )Pozdrawiam : ).

    OdpowiedzUsuń
  2. przepięknego anioła dostałaś, jestem pełna podziwu, cudny, co do filcu już dawno podziwiam prac z niego, niestety ponad moje możliwości więc Tobie życzę powodzenia, bo cuda można zrobić

    OdpowiedzUsuń
  3. Sliczna półka :-) Miłego wieczoru:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładniutkie kuleczki uturlałaś!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj filcowanie to bardzo wciągające zajęcie, wiem coś o tym :) Aniołek prześliczny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyobrażam sobie, że filc może wciągać… Ja ostatnio przerabiałam naszyjnik z naturalnych kamieni na bransoletkę i miałam ogrom frajdy!:) Macham ciepło i wszystkiego dobrego i najlepszego w NOwym Roku:):)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam takie girlandy kuleczkowe:) myślałam o takiej, tyle że pewnie bym takie kulki kupiła już gotowe, z lenistwa:)

    OdpowiedzUsuń
  8. I mnie ciągnie do filcu, narazie opieram się :) Girlanda piękna w swojej prostocie a anioł... po prostu niesamowity!

    OdpowiedzUsuń
  9. Leć w kulki! A potem w inne formy geometryczne i nie tylko! :))
    Wszystkiego dobrego!
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam filc ! Anioł jest niesamowity !

    dobrego !

    OdpowiedzUsuń
  11. Zabawa wełną czasankową fajna sprawa na mokro i na sucho Powodzenia. Aniołek uroczy. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne! Ja uwielbiam ten motyw we wnętrzu, ale zazwyczaj w sklepach bardzo drogo się to widzi:( Te kulki..

    A kochana mogłabyś ocenić mój pomysł z motywem zorro kopyktowa na blogu - kopytkowa.blogspot.com? Jako, że masz zmysł artystyczny to twoja opinia byłaby dla mnie cenna:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie to wyszło :) nie pozostaje mi nic innego jak życzyć wielu filcowych inspiracji na cały 2015 rok :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Aniołek jest niesamowity, co za precyzja wykonania!!!:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz:)