Witam Was serdecznie po
dłuższej przerwie. Zauważyłam
, że pomimo mojej
nieobecności tu i tak do mnie
zaglądacie, bardzo mnie to cieszy:). Teraz taki zwariowany czas nastał. Mimo, że dni długie, to jednak brakuje mi czasu. Ciągle
coś robię i przy czymś grzebię, a czasem nic nie robię i też czasu brak na napisanie
choć kilku zdań. No ale obiecuję, że
będę częściej pisać, bo nawet
troszkę rzeczy
się uzbierało aby Wam pokazać:).
Kilka postów wcześniej
pokazałam Wam mój skromny zielnik, sukcesywnie go uzupełniałam nowymi ziołami i teraz to całkiem spory zrobił
się ziołowy "ogródek". Jednak musiałam roślinki
przenieść na dwór bo dom zdecydowanie im nie
służy, zwłaszcza majerankowi.
Dziś
przesadziłam roślinki do
większych doniczek...


dodałam etykiety i tabliczki

nabyłam też rozmaryn, uwielbiam młode pieczone ziemniaczki ze ś
wieżym rozmarynem. Pycha!


A tak przed domem prezentuje się całość:), jeszcze tylko Paweł zrobi mi małą
paletkę abym mogła wszystko w niej
poustawiać i
zielnik będzie skończony

A tu kwiaty,
również stojące przed domem


Maleńkie goździki-
pięknie delikatnie pachną, w tym roku wyjątkowy problem miałam z zakupem białych.

I te- moje ulubione, jednak nie znam ich nazwy, za podpowiedź będę bardzo wdzięczna:)

tu identyczne ale białe, też cudownie
wyglądają w glinianej donicy
tyciąc dzwonków, teraz wiem skąd ich nazwa. Jak kupiłam je to miały zaledwie kilka pączków

Na parapecie kuchennym białe pelargonie, w moich stronach bardzo trudne do nabycia.
Zjeździłam kilka miejsc w ich poszukiwaniu a i tak dostały mi
się biedy. Jednak
już powoli do siebie dochodzą

A tym miłym akcentem kończę dzisiejszego posta:). Szczypior(tak nazwał go Filip) z donicy macha Wam łapką:)
Pozdrawiam Was słonecznie i dziękuję bardzo za
każdy komentarz jaki u mnie pozostawiacie
ila!
Ślicznie :)
OdpowiedzUsuńJa też zawsze ustawiam doniczki, robię kompozycje, przesadzam, podlewam a potem.... wyjeżdzam na urlop na 3 tygodnie i upycham te cudne doniczusie po rodzinie, znajomych i esemsami terroryzuję o podlewanie :D
przepiękny zestaw ziółek! no i ta lawenda, cudna! a Szczypior słodziak :)))
OdpowiedzUsuńMasz piękny zielnik - ja też w tym roku wyhodowałam sobie kilka ziółek.Te kwiaty o które pytasz to wg mnie jakaś odmiana złocieni ale nazwy dokładnej nie znam. I te kwiaty w bieli przepiękne!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
Aż zapachniało ziołami Ilciu...pieknie...i pewnie smacznie...ach...te ziemniaczki...:)
OdpowiedzUsuńCudne kwiaty,ja tez uwielbiam je mieć wokół,juz sie robi kolorowo...
Całuję Cie kochana!!
zielnik - mała rzecz a jak cieszy. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńA największego uroku całej tej zieleni dodają cudowne gliniane doniczki:) Piękne kompozycje!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Śliczny zielnik :) lubię zapach ziół. Te kwiatki to chyba złocień.
OdpowiedzUsuńBiałe goździki faktycznie nie do zdobycia, o białych pelargoniach nie wspomnę...
O matko.... a to futerko w doniczce.... bosssskie :))))
Ściskam :)
Pięknie Ci ziółka rosną!!!Moja lawenda też popuszczała pąki!
OdpowiedzUsuńA z tym czasem to porobiło się coś niedobrego.Ciągle go za mało.
Pozdrawiam
No wlasnie, przeciez brakuje mi rozmarynu :D dzieki za przypomnienie. Szypior slodki :)
OdpowiedzUsuńJa tez dzisiaj dosadzałam zioła. Kupiłam szałwie, oregano i lubczyk. Jeden zielnik już mam ale teraz robię drugi. Uwielbiam zapach ziół.
OdpowiedzUsuńJa też lubię gliniane donice, widzę u ciebie dużą ilość. Nie ma jak naturalny surowiec.
Pozdrawiam
te kwiaty to jakaś odmiana ogrodowych Margaretek !!!(na 99proc )piękne zioła I kwiaty !!!Jakoś ostatnio do mnie nie wpadasz nie wiem może czymś Cię uraziłam !!!Gorąco pozdrawiam !!!
OdpowiedzUsuńMam słabość do glinianych doniczek ,dlatego ziołowy ogródek bardzo przypadł mi do gustu.
OdpowiedzUsuńZmysły podpowiadają ,że Twoja letnia kuchnia będzie bardzo aromatyczna ;)
Ila, rabatówka jeszcze buchnie Ci kwieciem, tylko zasilaj ją nawozem (polecam planton do pelargonii )
Ten szczypior to wprost do schrupania ! :)
OdpowiedzUsuńZielnik cudny , tym bardziej mi się podoba bo ja ręki do ziół nie mam :(
Białe goździki - cudo! ja niedawno kupiłam purpurowe.
Chyba mnie namówiłaś na rozmaryn:)A może przez sentyment do piosenki... pójdę do dziewczyny, pójdę do jedynej, zapytam się ... ;)Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTe kwiaty wyglądaja mi trochę jak Osteospermum, które właśnie jest w różnych kolorach, od bieli, czerwieni i fioletów, ale głowy nie dam uciąć, o nie. Twój zielnik Ilu rozrósł się i wypiękniał, wygląda jak marzenie. Ja nie mam jeszcze w tym roku bazylii, jakoś tak wyszło i muszę koniecznie mieć, tym bardziej, że będzie świetnie smakować z kozim serkiem i pomidorem :)
OdpowiedzUsuń..ii tak patrze na nie raz jeszcze, to chyba jest Osteospermum :)
OdpowiedzUsuńPiknie i te kamienie. Kamieni ci zazdroszczę, ja nie mogę je mieć bo Hektorix by je wszystkie poprzenosi do siebie.
OdpowiedzUsuńbuziole
Bardzo mi się podoba Twój zielnik:) szczególnie te donice:) wszystko tworzy fajną kompozycję:) a kotek po prostu mnie powala!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
fajnie to sobie urządziłaś, widzę, że pasje podobne mamy, tez zioła u mnie królują, kwiatków mniej ale urosną dopiero, bo zasiane :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ciepło