
Na pewnym zagranicznym blogu widziałam takiego zajączka. Strasznie mi sie spodobał i zaczęłam go szukać w internetowych sklepikach...znalazłam, ale jak zobaczyłam cenę to szczęka mi opadła. Niewiele sobie myśląc kupiłam kawałek lnu i uszyłam, co prawda nie przypomina on aż tak oryginału ale nie ma dwóch identycznych rzeczy na świecie:).
W Polsce takie maskotki są mało znane więc fajnie jest mieć coś ciekawego i oryginalnego, zwłaszcza jak się to uszyło własnymi rękoma- niestey nie posiadam maszyny do szycia, ale to mnie nie zniechęca i coraz częściej coś szyję, wyszywam i haftuję.
Pozdrawiam tych, którzy do tej pory mnie odwiedzili:)
Weszłam tutaj przez przypadek...zobaczyłam to cudo i już jestem Twoja najwierniejsza fanką!!!!!!! Kobieto pokazuj więcej i więcej!!!!!!! Ja też chcę takiego ;) :) ;)
OdpowiedzUsuńBędzie więcej bo dopiero zaczynam się bawić w szycie:)pozdrawiam
OdpowiedzUsuńA może jakaś wymianka???? Ja coś dla Ciebie, a Ty dla mnie takiego cudaśnego króliczka!!!! CO Ty na to?????? :) :) :) :)
OdpowiedzUsuńNie ma sprawy, tylko to może potrwać bo niestety maszyny nie mam i robię to ręcznie:)
OdpowiedzUsuńOj kochana poczekam ile trzeba będzie :) :) :) No i szczerze podziwiam za ręczne szyie. Ja też przez jakiś czas szyłam tylko ręcznie...w koncu mąż zlitował się i na urodziny sprawił mi maszynę..cóż to była za radosć :) ALe jak sam stwierdził, skoro chciało mi się tyle czasu spędzać na ręcznym szyciu, to maszyna nie jest tylko jakąś tam zachcianką ;p
OdpowiedzUsuńNapisz mi maila co mam zrobić dla Ciebie :) :) :) Mail jest na moim blogu!
Piękny zajączek! Podziwiam za ręczne szycie! Ja nawet z przyszyciem guzika mam problem...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Ależ cudny!!! I ta kolorystyka! Nie opędzisz się ode mnie tak łatwo;) Z miłą chęcią będę śledzić Twoje poczynania!
OdpowiedzUsuńŚliczny zajączek, ale ja czekam na anioły.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam.
Fajniutki króliczek i z pewnością niepowtarzalny! A gdy samemu coś się zrobi to ma się jeszcze większą satysfakcję :)
OdpowiedzUsuńW dodatku szyłaś ręcznie...pełna podziwu jestem.
Pozdrawiam cieplutko.
no super!!:)....jestem w szoku, bo ja bym tak nie potrafiła:)...zdolna z ciebie niewiasta:)
OdpowiedzUsuńA ja widzialam tutaj taka notatkę o kopiowaniu bez Twojej zgody....:). króliczki oryginalne są firmy maileg, która również je szyje ręcznie i nie dokońca ich cena jest tak zawrotna jak tu napisano. Króliczek oczywiście śliczny. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńIlo, a czy znalazłaś może w sieci szablon takiego króliczka, bo ja szukam i nic :(
OdpowiedzUsuńa marzy mi się żeby dla mojej miesięcznej niewiasty uszyć takie cudo :)
Fantastyczny zając. Podziwiam Twoje umiejętności. A tak w ogóle, to przeglądam sobie Twojegto bloga od początku. Ileż tu cudów, cudeniek:) Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuń