piątek, 12 sierpnia 2011

KUCHENNE NOWOŚCI, POST ZALEGŁY (DUŻO ZDJĘĆ:))

Witam Was po dłuższej przerwie:). Moja nieobecność w blogowym świecie związana jest z pobytem u mnie szczególnego gościa. Po roku odwiedził mnie tata i teraz każdą chwilkę spędzamy razem. Dziś jednak znalazłam odrobinę czasu aby napisać kilka słówek:)
Kilka dni temu przyszła długo oczekiwana paczka, jednak po otwarciu jej troszkę się rozczarowałam, waga nie jest czerwona a malinowa i ma zupełnie inny odcień od czerwonych naczynek. No ale nic na to nie poradzę, zostało mi się do niej przyzwyczaić, z czasem może ja przemaluję. Przysłowie "co za dużo, to niezdrowo" akurat w tym przypadku się sprawdziło. Okazuje się, że nie wszyscy kolor czerwony postrzegają jako czerwony.



kiszone ogórki ubrałam w krateczkowe kapturki:)



Jakiś czas temu w sklepiku i love nature kupiłam siekaczkę do ziół bo zachwyciły mnie jej uchwyty:)






Mam też nową kuchenną szydełkową zazdrostkę, którą zrobiła mi teściowa:).







To na tyle mojego chwalipięstwa:). Teraz wpraszam się w Wasze blogowe progi nadrobić zaległości


Udanego weekendu Wam życzę i zasyłam Łagowskie słoneczko ila!

25 komentarzy:

  1. Powiem Ci, ze na zdjeciu to ona na czerwona wyglada....

    OdpowiedzUsuń
  2. Waga przydatna rzecz... A na zdjęciu rzeczywiście czerwona...
    Znalazłam Twojego bloga niedawno, ale zostanę tu na dłużej!
    Pozdrowienia z http://my-cottage-life-bubisa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. W sprawie wagi jak wyżej :), siekaczka bardzo mi się podoba! Widzę,że u Ciebie sezon ogórkowy :).Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. :) tak, na tych zdjęciach wyjątkowo czerwona jest, bo aparatem cyfrowym robione, troszke przekłamane te kolory wyszły. Jak telefonem robiłam to miała inny odcień, no ale już trudno:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Anie się wszystko ale to wszystko podoba!

    OdpowiedzUsuń
  6. fajnie,że znów jesteś!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. a mi malinowa sie podoba :) Widze ze sezon na przetwory juz u Ciebie w pelni :) Ja w tym roku ze wzgledu na pogode nic nie dam rady zrobic, ale licze na mamine wyroby ;)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Waga piękna! A kolorek super!!
    Zazdroski-zazdroszczę..Cudna!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam taką samą wagę ale moja cała jest stalowa. Jestem bardzo z niej zadowolona bo jest bardzo dokładna. Kupiłam ją już parę lat temu i do tej pory waży bez zarzutu;-)))) A co do koloru to już tak jest że czerwone to nie zawsze czerwone;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam identyczna troszke tylko ciemniejsza.fajne te sloiczki wszystko takie pod kolor czerwieni,pozdrawiam serdecznie i zycze pieknego czasu z tatusiem!

    OdpowiedzUsuń
  11. fajnie,ze trzymasz się tych dodatków...razem tworzy całość...a sikacz do ziół....obłedny!!!!!!Tesciowej zazdroszczę..ja potrzebuję takie zazdrostki...i znów będę musiała sposobem je sobie zrobic...pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Super masz kuchnię, z tymi dodatkami wygląda przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Piekna ta zazdroska! Bardzo podobaja mi sie te czerwone akcenty.W ogole swietna kuchnia,lubie taki cottage style! pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna jest cała twoja kuchnia, zawsze z wielką przyjemnością do niej zaglądam :)) Zazdrostka cudowna, teściowa ma zdolne ręce!! Pozdrawiam z tarasu :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Waga jest cudowna :) siekaczka rowniez a te naczynka w tle mmmm :) piekne rzeczy sa w Twoim posiadaniu :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo swojsko u Ciebie, a waga podoba mi sie nawet z tym malym kolorystycznym "defektem". Wczoraj tez mnie naszlo i zaczelam szukac wagi, ale doszlam do wniosku, ze nie mam jej juz gdzie postawic w mojej mikroskopijnej kuchni.

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudownie kuchnia wygląda. A ogóraski dają klimat, który pamiętam z dzieciństwa.
    Zachwycają mnie zawsze również Twoje pomysły na wianki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Fantastyczna firanka, ależ mi się podoba!

    A z odcieniami barw, to chyba tak już jest ,że czasem odrobina znaczy bardzo wiele.

    Miłego wieczoru

    OdpowiedzUsuń
  19. Był film pt"Bielszy odcień bieli",a ty masz wagę w czerwieńszym(lub mniej czerwonym)odcieniu czerwieni:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Masz bardzo, bardzo fajną kuchnię:) taką "swojską"!wagę i ja muszę w końcu zakupić, bo jest niezwykle potrzebna w kuchni:)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. waga bardzo mi sie podoba-kolorek nie jest zły-przyzwyczaisz sie zapewne;)siekaczka tez ciekawa:) a zadrostke chcilabym taką mieć;)dzis juz drugi post oglądam w kolorze czerwonym, który skojarzyl mi sie juz z jesienia;)tym bardziej,ze za oknem brak dzis slonca-moze dlatego;) A u mnie minał roczek w blogowy swiece-wiec zapraszam serdecznie na rocznicowe candy;)buziaki

    OdpowiedzUsuń
  22. muszę Ci powiedzieć, że zaraziłaś mnie takimi czerwonymi naczyniami i poluję na takie i już kilka mam :)

    wagę mam taką samą, ale czarną

    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnie się podoba i malinowa. Kaneczki mnie zachwycają na kuchennym parapecie i siekaczka do ziółek świetna. Zdolności Twojej teściowej bedę chwalić i chwalę co dnia gdy spoglądam na nasze muchomorki :)))) wszak to jej rękodzieło. Wiszą na mebelkach w dziecinnym pokoju i bardzo je lubimy.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  24. mnie urzekła siekaczka!A rączki teściowa ma zdolne bo wydziergała urocza firaneczkę!Waga jest super nawet w tym kolorze!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. tez mi sie marzy podoban waga, ale pastelowa jakas. a swoja mozesz sprobowac posprayowac kolorem ktory ci sie bardziej podoba:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz:)